W niedzielę Timothee Chalamet zameldował się na ściance, ale u jego boku na próżno było szukać ukochanej. Okazuje się, że Kylie Jenner dołączyła do niego dopiero na widowni.
Kylie Jenner kolejny już raz, będąc na evencie z ukochanym, zdecydowała się ominąć czerwony dywan, aby nie skraść uwagi (?) ukochanemu. Timothee Chalamet pozował samotnie i wytrwale przed fotoreporterami, by potem w końcu zasiąść na widowni Royal Festival Hall. Okazało się, że tam właśnie czekała na niego jego ukochana.
Kylie i Timothee nie krępowali się obecnością gapiów i okazywali sobie czułości, trzymając się za ręce. Aktor tego wieczora postawił na czarną marynarkę i spodnie, a przedstawicielka rodu Kardashian zdecydowała się włożyć czarną suknię wysadzaną kamieniami przy sporym dekolcie.
Widać, że to prawdziwa miłość?