Linde-Lubaszenko o piciu: "Tolerancja była absolutna. Kto nie pił, był podejrzany"
"Do obiadu bardzo często ktoś proponował kieliszek" - wspomina ojciec Olafa. "Potem budziłem się w czyimś domu".
"Do obiadu bardzo często ktoś proponował kieliszek" - wspomina ojciec Olafa. "Potem budziłem się w czyimś domu".