Piotr Liroy-Marzec zapowiadał się na najbarwniejszą postać tej kadencji Sejmu. Do tej pory nie wywołał jednak żadnego skandalu. Ciekawość wzbudziło tylko jego dziwne zeznanie majatkowe, według którego nie ma niczego, nawet samochodu, a w zeszłym roku zarobił wyjątkowo mało.