Lżejszy o ponad 90 KILOGRAMÓW John Goodman pokazał się na premierze filmu. Pamiętacie go jako pociesznego Dana z "Roseanne"? (ZDJĘCIA)
John Goodman przez lata kojarzył się widzom z potężną sylwetką Dana Connera z kultowego serialu "Roseanne". Dziś 74-letni gwiazdor jest niemal cieniem samego siebie. Aktor pojawił się na czerwonym dywanie u boku ukochanej żony i zaskoczył formą po zrzuceniu ponad 90 kg. Wciąż go rozpoznajecie?
Lżejszy o ponad 90 KILOGRAMÓW John Goodman pokazał się na premierze filmu. Pamiętacie go jako pociesznego Dana z "Roseanne"? (ZDJĘCIA)
Dla milionów widzów na całym świecie John Goodman na zawsze pozostanie Danem Connerem - dobrodusznym, nieco gapowatym, ale szalenie kochającym mężem i ojcem z kultowego sitcomu "Roseanne". Serial z przełomu lat 80. i 90. przyniósł mu Złoty Glob i status absolutnej legendy małego ekranu. Niestety, wraz ze wzrostem popularności w jego życiu pojawiły się demony.
Aktor przez dekady otwarcie mówił o swoich problemach z kompulsywnym objadaniem się oraz ciężkim uzależnieniu od alkoholu. W szczytowym momencie waga Goodmana przekroczyła 180 kilogramów. Sam zainteresowany wspominał w wywiadach, że popadał w błędne koło - potrafił w kilka miesięcy schudnąć 30 kg, by potem "nagradzać się" piwem i niezdrowym jedzeniem, wracając z nawiązką do dawnej wagi. Przełom nastąpił w 2007 r., kiedy ostatecznie odstawił alkohol, a niedługo później zatrudnił trenera personalnego i przeszedł na dietę śródziemnomorską. Zmiana nawyków żywieniowych połączona z treningami boksu i codziennymi spacerami z żoną przyniosła nadspodziewane efekty.
Dziś po dawnych, potężnych gabarytach Amerykanina nie ma już śladu. 74-latek udowadnia, że na rewolucję w życiu nigdy nie jest za późno. Ulubieniec publiczności pojawił się w miniony poniedziałek na uroczystej premierze filmu "Digger". Na ściance zaprezentował się w klasycznym, świetnie skrojonym ciemnym garniturze, koszuli w prążki i stonowanym krawacie. Łącznie zrzucił już ponad 90 kilogramów.
John Goodman spędził ten wieczór w towarzystwie wspomnianej już żony. Młodsza od niego o 17 lat Anna Beth Goodman zadała szyku w śliwkowej sukni z marszczeniami. Zakochani idą razem przez życie od prawie czterech dekad. Para na co dzień mocno strzeże swojej prywatności, lecz w drodze wyjątku zdecydowała się ogrzać w blasku fleszy.
Podziwiacie jego samozaparcie?