Maja Chwalińska i Iga Świątek zmierzą się w półfinale w Wuhan. Tenisistki znają się OD DZIECIŃSTWA. "Wiem, przez co przeszła"

Maja Chwalińska i Iga Świątek poznały się, gdy miały po 10 lat. Obie reprezentowały później Polskę w turniejach juniorskich, choć ich kariery potoczyły się inaczej. Tenisistki nadal pozostają w kontakcie i wzajemnie doceniają swoją relację. W środę zagrają przeciwko sobie podczas półfinału turnieju WTA w Wuhan.

Maja Chwalińska i Iga Świątek Maja Chwalińska i Iga Świątek
Źródło zdjęć: © Getty Images
Kokosimo

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W internecie można znaleźć wiele archiwalnych fotografii i nagrań, na których Maja Chwalińska oraz Iga Świątek występują jeszcze jako juniorki. W tamtym okresie wspólnie brały udział w młodzieżowych zawodach i były postrzegane jako nadzieja polskiego tenisa. Dziś obie występują na światowych kortach, ale ich znajomość zaczęła się znacznie wcześniej.

Z Igą łączy nas kawał historii. Znamy się od 10. roku życia, więc już naprawdę bardzo długo. Grałyśmy wszystkie drużynowe mistrzostwa świata i Europy oraz razem jeździłyśmy na turnieje indywidualne - mówiła Chwalińska w rozmowie z Eurosportem.

Świątek znacznie szybciej awansowała do światowej czołówki. Zdobywała tytuły wielkoszlemowe i obejmowała prowadzenie w rankingu WTA. Chwalińska dłużej budowała swoją pozycję, startując między innymi w kwalifikacjach i zawodach niższej rangi. Po drodze mierzyła się również z problemami osobistymi, które wpłynęły na jej karierę.


WIDEO
Maffashion gorzko o zamążpójściu: "Widziałam siebie z partnerem, gromadką dzieci i domem. NIE UDAŁO MI SIĘ" (WIDEO)

Obecnie zawodniczki znajdują się na różnych etapach kariery, jednak wciąż utrzymują relację i okazują sobie wsparcie. Chwalińska przyznawała, że z biegiem czasu ich kontakt stał się mniej intensywny. Tłumaczyła to tym, że każda z nich wybrała własną drogę, a napięty tryb życia sprawił, iż nie mogły spędzać ze sobą tyle czasu co wcześniej.

Poszłyśmy swoimi drogami i Iga wystrzeliła. Takie jest też życie, że troszeczkę się oddaliłyśmy, nie ma co ukrywać. Po prostu już nie miałyśmy tyle czasu, żebyśmy spędzały go ze sobą i to jest też normalne - stwierdziła.

Pięć lat temu Chwalińska otwarcie poinformowała, że zmaga się z depresją. Wtedy zrobiła przerwę od zawodowego tenisa. Po powrocie do rywalizacji otrzymała wsparcie od Świątek. Podczas jednej z konferencji prasowych Iga mówiła, że nadal są sobie bliskie i zna drogę, którą przeszła jej koleżanka.

Jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami. Mogę o niej dużo opowiadać. Znamy się, odkąd miałyśmy po 10 lat. Poszłyśmy różnymi drogami, ale naprawdę cieszę się, że tutaj jest. Cieszę się z jej powodu. Wiem, przez co przeszła. To było dla niej trudne, ale najważniejsze, że udało się to przezwyciężyć - mówiła, cytowana przez Przegląd Sportowy.

W archiwalnych materiałach z początków tenisowej kariery można zobaczyć obie zawodniczki jako nastolatki. W jednym ze starych nagrań Chwalińska opowiadała także o żartobliwym planie dotyczącym podziału zwycięstw w turniejach wielkoszlemowych.

Mamy plan. Ja wygram Australian Open, a ona French Open, potem ja Wimbledon, ona US Open. Ale następnego roku - opowiadała na jednym ze starych nagrań.

17 października Iga Świątek i Maja Chwalińska staną w szranki podczas półfinału turnieju WTA w Wuhan. Której z nich kibicujecie?

Maja Chwalińska i Iga Świątek
Maja Chwalińska i Iga Świątek © Getty Images | 2024 Robert Prange, 2025 Robert Prange
Maja Chwalińska i Iga Świątek
Maja Chwalińska i Iga Świątek © Getty Images | 2024 Robert Prange, 2025 Robert Prange
Maja Chwalińska i Iga Świątek
Maja Chwalińska i Iga Świątek © Getty Images | 2024 Robert Prange, 2025 Robert Prange
Maja Chwalińska i Iga Świątek
Maja Chwalińska i Iga Świątek © Getty Images | 2024 Robert Prange, 2025 Robert Prange
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą