Maja Hyży chwali się, że załatwia rodzinie darmowe zabiegi w tureckiej klinice: "Zabieram tam MAMUŚKĘ I SIOSTRĘ". Ma gest?
Maja Hyży od lat otwarcie mówi o poprawianiu urody i nie zamierza ukrywać swoich wizyt w zagranicznych klinikach. W najnowszym wywiadzie piosenkarka szczerze opowiedziała o kulisach wyjazdów medycznych, zabiegu swojego partnera oraz planach uszczęśliwienia najbliższych kobiet ze swojej rodziny.
Turystyka medyczna bije w ostatnich latach rekordy popularności, a jednym z najczęściej wybieranych kierunków pozostaje Turcja. Polskie gwiazdy coraz odważniej relacjonują w sieci swoje metamorfozy, jednak mało kto mówi o tym z taką rozbrajającą szczerością jak Maja Hyży. Celebrytka nie tylko sama chętnie korzysta z tamtejszych usług, ale do metamorfozy zachęciła również swojego ukochanego, Konrada Kozaka, który niedawno przeszedł procedurę przeszczepu włosów. W rozmowie z Plejadą wokalistka bez ogródek wyjaśniła powody, dla których to właśnie tureckie placówki wygrywają w jej oczach z rodzimym rynkiem.
W Turcji na pewno jest szybciej i taniej. Klinika, którą wybraliśmy, była sprawdzona. Nie ukrywam miałam współpracę też z nimi, więc skorzystałam z tego. Terminy też są ważne - przeważa to, że jest taniej i szybciej w Turcji - brzydko powiem, ale to tam taśmowo idzie. Moim zdaniem to działa na korzyść, bo jeżeli coś leci taśmowo, to oni naprawdę mają wprawę w tym, co robią - tłumaczy artystka.
Przeszczep włosów i współprace influencerskie. Maja Hyży stawia na pełną transparentność
Dla wielu znanych postaci temat komercyjnych barterów z zagranicznymi klinikami bywa kłopotliwy, lecz Hyży podchodzi do sprawy pragmatycznie. Podkreśla, że jej aktywność w mediach społecznościowych pomaga rozwiać obawy tysięcy internautów, którzy marzą o metamorfozie, ale paraliżuje ich lęk przed nieznanym. Pokazując krok po kroku drogę do gabinetu, przygotowania oraz rekonwalescencję, influenserka pełni rolę przewodniczki dla swoich odbiorców, o czym z dumą wspomina.
WIDEO
Klaudia Sadownik OLAŁA wiadomość od Jessiki Mercedes. Co na to Julia Żugaj? "Dla mnie to NIC NOWEGO..." (WIDEO)
Nie wstydzę się tego, że dostaję propozycje - po prostu korzystam z tego. Jeżeli też jestem zadowolona z tych usług i z tych klinik, to o tym głośno mówię. Są ludzie, którzy boją się robić to w Polsce, czy za granicą, bo nie wiedzą, jak będzie, czy to jest sprawdzone, czy nie będzie komplikacji. Jestem tym głosem, który mówi o tym, czy ta klinika jest spoko oraz jak było. Pokazuję cały przebieg i wielu ludziom rozwiałam wątpliwości - tłumaczy.
Plany na kolejną podróż do Turcji. Maja Hyży zabiera mamę i siostrę
Choć partner piosenkarki może już cieszyć się z efektów zagęszczania fryzury, celebrytka zapowiada, że jej przygoda z tureckimi specjalistami bynajmniej nie dobiegła końca. W planach jest już kolejny wyjazd, który tym razem ma mieć wymiar międzypokoleniowy. Piosenkarka zamierza bowiem podzielić się swoimi możliwościami z najbliższymi kobietami, fundując im wizytę w zaufanym ośrodku.
Na pewno jeszcze nie skończyłam. Wręcz jestem pewna, że w przyszłym roku polecę znowu do Turcji. Zabieram tam mamuśkę i moją siostrę - zapowiada z entuzjazmem.
Czy Maja Hyży planuje kolejne operacje plastyczne?
Choć Maja nie kryje, że jej obecny wizerunek to także zasługa sprawdzonych zabiegów, na ten moment uważa swój cel za osiągnięty. Zamiast skupiać się na sobie, woli przekierować uwagę i zasoby na wsparcie najbliższych, którzy zgłaszają konkretne potrzeby estetyczne.
Ja chyba sobie nic nie będę robiła, bo chcę rodzinkę chcę uszczęśliwić, bo mają większe potrzeby. Ja już co chciałam to zrobiłam - co nieco widać, co nieco jest schowane. Żadnych deep liftów nie planuję. Grawitacja jeszcze nie zaczęła działać zbyt mocno, więc myślę, że nie mam takiej potrzeby - uspokaja wokalistka.
Artystka jest zdania, że skoro ma taką możliwość, grzechem byłoby z tego nie skorzystać.
Ale jeżeli mogę komuś pomóc a w szczególności mojej rodzinie, to czemu nie - podsumowuje.
W Pudelku pracuję już od niemal sześciu lat. Wcześniej przez dwa lata zajmowałem się stylizowaniem. Moda zawsze była bliska memu sercu, jednak bezpośrednia styczność z show-biznesowym środowiskiem uświadomiła mi, że zdecydowanie bardziej ciągnie mnie do pisania o "stylówkach" celebrytów, niż ubierania ich. Oprócz śledzenia branżowych dram jestem na bieżąco również z nowinkami ze świata kina.