Mama Anny Przybylskiej wspomina dramatyczną diagnozę córki. Od tego się zaczęło: "Badała się, więc nie było sygnału, który by nas zaniepokoił"
Anna Przybylska zmagała się z agresywnym nowotworem. Krystyna Przybylska po latach ujawniła, co było pierwszym sygnałem choroby. Zapewnia też, że nikt nie spodziewał się tak szokującej diagnozy.
Anna Przybylska była spełniona zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Przez lata wiodła szczęśliwe życie z Jarosławem Bieniukiem, z którym wspólnie wychowywała trójkę pociech. Niestety w 2013 roku ich życie wywróciła do góry nogami dramatyczna diagnoza: nowotwór trzustki.
Zobacz też: Oliwia Bieniuk wspomina mamę w dniu jej urodzin. Pokazała stare zdjęcie z Anną Przybylską (FOTO)
Mama Anny Przybylskiej wspomina walkę córki z chorobą
Nowotwór trzustki jest nie tylko jednym z najbardziej agresywnych, ale jednocześnie może długo nie dawać wyraźnych objawów, co utrudnia poprawną diagnozę. Krystyna Przybylska, mama aktorki, w rozmowie z Kozaczkiem wspomina, że zaczęło się od objawów, które wielu po prostu by zbagatelizowało.
Niestety wszystkie sprawy nowotworowe, ja już mam to doświadczenie w rodzinie wszystkich tych rakowców, że to się zaczyna od kręgosłupa. Czyli organizm jest słaby, zmęczony, bardziej taki bym powiedziała może nie nerwowy, jak chciałby, żeby wszystko było dobrze.
Zobacz także: Jarosław Bieniuk uczcił pamięć Anny Przybylskiej. Opublikował zdjęcie aktorki z prywatnego albumu
Oliwia Bieniuk o realiach życia po szkole aktorskiej: "Mam okres przejściowy. (...) Chciałabym dostać jakąkolwiek rolę"
Diagnoza była szokiem dla Anny i jej bliskich. Nic nie wskazywało na to, że przyjdzie jej stoczyć tak dramatyczną walkę z chorobą.
Ania badała się, więc nie było takiego sygnału, który by nas zaniepokoił. Dopiero ten kręgosłup (...). W genach też gdzieś coś. Nie było objawów
Mimo walki z chorobą aktorka odeszła 5 października 2014 roku. Nigdy nie należała do osób, które przesadnie dzieliły się prywatnością z mediami i tak było do samego końca.