Marcela Leszczak pozuje u boku NOWEGO UKOCHANEGO. Tak spędzili święta w Rzymie (ZDJĘCIA)
Tegoroczna Wielkanoc była dla Marceli Leszczak prawdziwym emocjonalnym rollercoasterem. Z jednej strony celebrytka cieszyła się błogim relaksem w Rzymie u boku nowego partnera i bliskich, a z drugiej dotykały ją trudy rozłąki z synem i fala hejtu w sieci.
W ubiegłym roku Marcela Leszczak i Michał Koterski oficjalnie potwierdzili, że po licznych rozstaniach i powrotach definitywnie zakończyli swój związek. Mimo to wciąż pozostają w bliskim kontakcie ze względu na syna, który jest dla nich najważniejszy. Obecnie Marcela układa sobie życie u boku nowego partnera - gdyńskiego biznesmena.
Tegoroczną Wielkanoc spędzała w Rzymie i chętnie dzieliła się w mediach społecznościowych zdjęciami z wyjazdu, pokazując jego kulisy. To jednak pierwszy raz, gdy w święta u boku Marceli zabrakło syna. Podczas gdy ona zwiedzała Wieczne Miasto z partnerem, rodzicami i siostrą, Fryderyk przebywał z ojcem i dziadkami. Choć Michał Koterski aktywnie uczestniczy w wychowaniu dziecka, dla Leszczak kilkudniowa rozłąka okazała się wyjątkowo trudnym doświadczeniem.
Dziś popłakałam się na śniadaniu, które było dla mnie trudne, bo było bez Frysia. I to nie tylko o niego chodzi, a o niespełnione pragnienie posiadania kompletnej rodziny. Nie chcę niczego tu wyciągać z szacunku do taty Frysia, ale gdyby było dobrze między nami, nasz związek nie byłby przerwany przeze mnie dwoma rozstaniami i nasze małżeństwo trwałoby do dziś. Nie mam zgody na komentarze szczególnie celujące w moje macierzyństwo typu "porzuciła syna i poleciała z kochankiem do Włoch".
Zamiast skupiać się wyłącznie na relaksie, 33-latka postanowiła odnieść się do komentarzy internautów. Wspominając o emocjonalnych trudnościach, poruszyła także wątek nadchodzącego rozwodu z Koterskim, zdradzając więcej szczegółów dotyczących ich rozstania. Choć przez długi czas pozostawała odporna na krytykę, skala negatywnych komentarzy sprawiła, że zdecydowała się zabrać głos. Tym samym stanowczo odcięła się od zarzutów, jakoby korzystała finansowo na relacjach z zamożniejszymi partnerami.
To ja wyszłam z mieszkania, zostawiając wszystko i nie rościłam sobie praw do majątku (...). Wiem, że to bardzo prywatne i nigdy nie chciałam tego pisać, ale dziś miarka się przelała i chcę zatrzymać tę lawinę hejtu. Zresztą nie wiem, kto pisze w taki sposób, bo kiedy poznałam Michała, z końcem 2016 roku, był bez mieszkania, auta, zaledwie 2 lata trzeźwy i nie miał grosza przy duszy. My naprawdę zakochaliśmy się w sobie. Odsyłam was do Michała książki, o czym pisał. Sformułowanie, że "złapałam gościa na dziecko" ma się nijak do rzeczywistości i to najlepiej wie Michał i wszyscy, którzy mnie znają. Nie jestem dziewczyną z biednego domu, wręcz przeciwnie. Mam dosyć opinii, że z kimś jestem dla pieniędzy.
Poza emocjonalnymi wpisami Marcela podzieliła się także serią zdjęć z wielkanocnego wypadu w gronie bliskich. Kadry z Rzymu pojawiły się również na profilu nowego ukochanego celebrytki.
Zobaczcie, jak Leszczak spędziła tegoroczne święta.