Mąż Emilii Koprowskiej jest pewien swojej NIEWINNOŚCI po badaniu wariografem: "Postawiłem się nagi przed policją"

Służby i bliscy Emilii Koprowskiej nie ustają w poszukiwaniach kobiety. W najnowszym reportażu programu "Uwaga!" ujawniono kolejne, kluczowe kulisy śledztwa, w tym postępy w analizie zabezpieczonego telefonu zaginionej. Głos zabrał mąż kobiety, który nie obawia się wyniku badania wykrywaczem kłamstw.

Krystian Koprowski dobrowolnie poddał się badaniu wariografemKrystian Koprowski dobrowolnie poddał się badaniu wariografem
Źródło zdjęć: © Facebook, Player
Kamil Kozłowski

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Emilia Koprowska zaginęła w ostatnią niedzielę sierpnia. Wraz z mężem bawiła się na plażowym festiwalu muzyki techno w Darłowie. Na miejscu między małżonkami doszło do ostrej sprzeczki. Po kłótni para się rozdzieliła, a kobieta próbowała odjechać własnym samochodem. Mężczyzna miał jednak unieruchomić pojazd, odkręcając jedno z kół, aby żona nie mogła nim odjechać.

Wtedy 37-latka wsiadła do taksówki, która odwiozła ją w rejon jednego z tamtejszych hoteli. Na ostatnich zapisach z kamer monitoringu widać, jak Koprowska idzie samotnie w stronę nadmorskich wydm. Mąż kobiety twierdził, że późnym wieczorem otrzymał od niej jeszcze lakoniczną wiadomość o treści: "Kocham cię, nie znajdą mnie. Tak musi być. Zawsze byłeś tylko ty. Żegnaj", po czym sam wrócił do Koszalina. Od tamtego momentu nie ma z nią żadnego kontaktu.


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Poruszona Marcela Leszczak opuszcza salę rozpraw ZE ŁZAMI w oczach (WIDEO)

Śledczy odzyskują dane z telefonu zaginionej Emilii

Jednym z najważniejszych przełomów ostatnich tygodni było odnalezienie telefonu należącego do Koprowskiej. Urządzenie było jednak zablokowane kodem, co przez długi czas uniemożliwiało specjalistom wgląd w jego zawartość. Jak ujawniono w programie "Uwaga!", policyjnym technikom udało się przełamać część zabezpieczeń.

Już na tę chwilę możemy powiedzieć, że mamy dostęp do kilku konwersacji, które nawiązywała zaginiona. Jednak policjanci cały czas nie ustają w działaniach i starają się wyczytać z tego telefonu jak najwięcej

- poinformowała przed kamerą mł. asp. Paulina Wiśniewska z KMP w Koszalinie.

Odczytana korespondencja może pomóc w rekonstrukcji ostatnich godzin przed zaginięciem i ustalić, z kim kobieta kontaktowała się w krytycznym momencie. Reporterka programu interwencyjnego dotarła do rolnika, pana Stanisława, który natknął się na kolejny kluczowy dowód – damski plecak porzucony na polu.

Zauważyłem, że coś leży na ziemi. Podchodząc bliżej, zobaczyłem, że to jest damski plecak. Były tam klucze od samochodu i pęk kluczy domowych. Zięć wpadł na trop, że ten plecak pasuje do tej kobiety, która zaginęła. Deszcze tutaj padały i plecak, leżąc na ziemi, był obłocony. Nie był świeżo rzucony. Widocznie leżał już tam parę dni

- opowiedział świadek.

Mąż Emilii Koprowskiej poddał się badaniu wariografem

Z uwagi na rozbieżności w pierwszych zeznaniach i dużą aktywność w mediach społecznościowych, fala podejrzeń w internecie spadła na męża zaginionej, Krystiana Koprowskiego. Mężczyzna, który nie ma statusu podejrzanego, zdecydował się dobrowolnie poddać wielogodzinnemu badaniu na wykrywaczu kłamstw w koszalińskiej komendzie.

Chciałem oczyścić swoje dobre imię. Nie miałem nic wspólnego z zaginięciem żony. Zobaczymy, co wariograf przyniesie. Uważam, że będzie tak, jak powinno być, że zostanę oczyszczony. (...) Oddałem telefon, przekazałem wszystkie informacje, wszystko zrobiłem dobrowolnie. Zdradziłem każdą wiedzę, którą miałem, nawet jakby miała mnie oczernić. Postawiłem się, jak można powiedzieć, nagi przed policją

- opowiedział mąż zaginionej.

Mężczyzna stanowczo odpierał zarzuty o przemoc domową, choć przyznał, że żałuje swojej decyzji o odjeździe z Darłowa.

Sam chcę wiedzieć, co się stało. Nigdy w życiu nie podniósłbym na żonę ręki. Nie ma takiej opcji. Winny się czuję tylko tego, że tamtego dnia straciłem cierpliwość i postanowiłem zrobić coś dla siebie, czyli pojechałem spotkać się z synem. Że tamtego dnia moja cierpliwość dobiegła końca i postanowiłem postawić na siebie. Bo dzisiaj, znając całą tę historię, inaczej bym zareagował. Na pewno bym sobie nie pozwolił zostawić kogoś na dłużej

- zapewnił.

W programie "Uwaga!" usłyszeliśmy też wypowiedź biegłego z zakresu badań poligraficznych, dr Marcina Gołaszewskiego, który podkreślił, że sporządzenie rzetelnej ekspertyzy wymaga czasu.

Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Koszalinie. Śledczy badają obecnie wszelkie możliwe scenariusze, nie wykluczając najczarniejszego.

Postępowanie ma zmierzać do ustalenia, co się wydarzyło, gdzie ta pani się znajduje. Natomiast konkretnej kwalifikacji prawnej, z uwagi na dobro postępowania i dobro osób zaangażowanych w to postępowanie, nie chcę w tej chwili zdradzać. Bierzemy pod uwagę, że do zaginięcia mogły się przyczynić osoby trzecie, co by wskazywało na to, że popełnione zostało przestępstwo.

- oświadczyła prokurator Ewa Dziadczyk.

Mimo upływu kolejnych tygodni, najbliżsi Emilii wciąż wierzą w szczęśliwy finał poszukiwań i apelują o pomoc do każdego, kto mógł widzieć 37-latkę w okolicach Darłowa. Koprowski wyraził nadzieję, że jego żona jest "cała i zdrowa".

Pudelek Pink Party © Pudelek
Krystian Koprowski w programie "Uwaga!"
Krystian Koprowski w programie "Uwaga!" © Player
Krystian Koprowski w programie "Uwaga!"
Krystian Koprowski w programie "Uwaga!" © Player
Emilia i Krystian Koprowscy
Emilia i Krystian Koprowscy © Facebook
Emilia Koprowska
Emilia Koprowska © Instagram
Emilia Koprowska
Emilia Koprowska © Facebook
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą