Meghan Markle "zaprojektowała" zwykłą bluzę z życiowym motto za jedyne... 400 ZŁOTYCH. Skusicie się? (FOTO)

Meghan Markle po raz kolejny postanowiła zbawić świat. Żona księcia Harry'ego zaprezentowała autorską kremową bluzę, za którą trzeba zapłacić 400 złotych. W sieci zawrzało, a internauci bezlitośnie zaorali jej "talent".

Meghan Markle kpi z fanów? Bluza za 400 złotych wywołała burzęMeghan Markle kpi z fanów? Bluza za 400 złotych wywołała burzę
Źródło zdjęć: © Getty Imges, Instgaram
Ignacy Węgrzyn

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Nie da się ukryć, że Meghan Markle ima się każdego możliwego sposobu, by podtrzymać gasnące zainteresowanie mediów i podreperować mocno nadszarpnięty wizerunek. Po serii spektakularnych porażek biznesowych, rozczarowujących podcastach i nieustannym szukaniu własnej niszy w świecie show-biznesu, ukochana księcia Harry'ego postanowiła po raz kolejny połączyć swoje zamiłowanie do dobroczynności z... modą.

Meghan Markle znów "uszczęśliwia" świat

Tym razem Meghan nawiązała współpracę z fundacją Moms Offering More z okazji Międzynarodowego Dnia Dziewczynki. Efekt? Na rynek trafiła "autorska", limitowana kremowa bluza, z której całkowity zysk ma wesprzeć organizację Alliance for Children's Rights w Los Angeles. Brzmi szlachetnie? Owszem. Problem w tym, że internauci nie zostawili na projekcie suchej nitki.


WIDEO
Magda Gessler o owocowej desce Meghan Markle: "Nienawidzę, jak ktoś drobi mi na kawałki"

Jak zdradziła w rozmowie z magazynem "People" Kasondra Herrendorf Cohen, szefowa fundacji, żona Harry'ego osobiście doglądała każdego etapu powstawania ubrania. To właśnie "eksperckie oko" Meghan miało zadecydować o wyborze kremowego odcienia oraz czekoladowobrązowej nici, którą wyhaftowano hasło: "It's the Little Things" (Liczą się małe rzeczy).

Internauci kpią z Meghan Markle

Choć samo hasło niesie za sobą emocjonalny ładunek – to słowa zmarłego ojca założycielki fundacji – to sam "wkład artystyczny" księżnej wywołał w sieci potężną lawinę śmiechu. Cena tego basicowego cuda? Około 400 złotych. O ile sam cel charytatywny mało kto kwestionuje, o tyle robienie z dresówki wielkiego modowego wydarzenia okazało się dla internautów wodą na młyn. Pod postami natychmiast zaroiło się od komentarzy pełnych politowania i złośliwości.

Powiedzcie mi, co takiego trudnego jest w zaprojektowaniu bluzy? A myśleliśmy, że po Paryżu stworzy własną markę odzieżową, a ona wypuszcza zwykłą bluzę; Brawo Meghan, odkrywcze; Dość. Meghan, skończ; Kiedy Meghan w końcu zrozumie, że nikt nie traktuje jej poważnie? Ciągle szuka kamer, chwali się drogimi ubraniami i biżuterią, a do tego wszędzie ciągnie za sobą ekipę filmową. I jeszcze ma czelność mówić, że liczą się drobiazgi, a jednocześnie sprzedawać kalendarz za 120 funtów"; Smutne jest to, że ludzie i tak to kupią; To się liczy jako projektowanie?; Na lunch nosi stroje za 25 tys. funtów, otulona biżuterią wartą tysiące funtów, ale liczą się drobne rzeczy – kpią użytkownicy X.

Słusznie?

Pudelek Pink Party © Pudelek
Meghan Markle
Meghan Markle © Instgaram
Meghan Markle
Meghan Markle © Getty Imges
Meghan Markle
Meghan Markle © Getty Imges
Meghan Markle
Meghan Markle © Getty Imges
Meghan Markle
Meghan Markle © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą