Modelka przez lata mailowała z Epsteinem i wysyłała mu zdjęcia. Teraz się tłumaczy: "Byłam naiwna. Nie wiedziałam, kim był NAPRAWDĘ"
Z dnia na dzień z ujawnionych akt sprawy Jeffreya Epsteina dowiadujemy się coraz więcej. W dokumentach wielokrotnie przewija się nazwisko chociażby Yfke Sturm, holenderskiej modelki i influencerki. Wiemy, co ona na to.
Po tym, jak Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych ujawnił kolejną partię akt sprawy Jeffreya Epsteina, w mediach wyraźnie się zagotowało. Przewija się tam wiele nazwisk i mowa zarówno o wpływowych osobach u szczytu władzy, jak i o modelkach czy celebrytkach, które latami bez skrępowania mailowały ze skompromitowanym biznesmenem.
Zobacz też: Konkursy piękności, agencje modelek: Jak Jeffrey Epstein i jego ludzie "rekrutowali" młode dziewczyny?
Latami mailowała z Epsteinem i wysyłała mu zdjęcia
Jednym z nazwisk, które przewija się w dokumentach wielokrotnie, jest Yfke Sturm, czyli holenderska modelka i influencerka, którą możecie kojarzyć m.in. z kampanii marki Victoria's Secret. Okazuje się, że ona i Epstein rozmawiali ze sobą wielokrotnie - zarówno mailowo, jak i poprzez SMS-y i rozmowy na Skypie.
Kontakt mieli nawiązać w grudniu 2011 roku, gdy (wówczas już skazany za przestępstwa seksualne) finansista poprosił ją o pomoc w znalezieniu mu nowych (i młodszych niż 25 lat) asystentów. To był zresztą dopiero początek ich kontaktów.
Zobacz także: Jeffrey Epstein miał kontakty z polską modelką. Ujawniono treść ich korespondencji. "Czy byłem nagi?"
W kolejnych miesiącach Sturm dzieliła się z Epsteinem szczegółami jej rozwodu, a także wymieniała z nim pikantne wiadomości. W lutym 2012 roku miał ją instruować, żeby zrobiła sobie zdjęcia w "pozie masażystki" i dostała polecenie, że ma być "bardzo bardzo sexy". Najwyraźniej spełniła jego oczekiwania, bo kilka dni później poprosił o więcej. Najciekawszy jest jednak mail z grudnia 2012 roku, gdy z jej maila nadeszła wiadomość, w którym miała opisywać plany na noworoczną celebrację. Epstein odpisał, że będzie na swojej wyspie.
Będą urocze dziewczyny?
Po 2012 roku ona i Jeffrey mailowali coraz rzadziej, ale w 2015 roku pamiętała, żeby dać mu znać, że spodziewa się dziecka z ukochanym. "Hart van Nederland" opisywał, że nie jest jasne, co dokładnie łączyło modelkę i skazanego pedofila, ale wygląda na to, że Yfke nie zamierza wypierać się kontaktów z Epsteinem. Byłoby to zresztą dość trudne, bo wzmianek o niej jest w aktach akurat całkiem sporo.
Yfke Sturm o znajomości z Epsteinem: "Byłam naiwna"
Kilka dni po tym, jak informacje z ujawnionych akt zaczęły krążyć po serwisach informacyjnych, Sturm przesłała pisemne oświadczenie do redakcji "RTL Boulevard". O dziwo nie zaprzecza, że mailowała ze skompromitowanym finansistą i deklaruje, że wcale nie jest z tego dumna, ale innej opcji chyba i tak nikt by się nie spodziewał.
Zrozumiałam, że moje poprzednie kontakty [z Epsteinem] były wynikiem złej oceny sytuacji. Byłam naiwna i nie wiedziałam w pełni, kim naprawdę był i jakie szkody wyrządził. Bardzo tego żałuję.
Sturm twierdzi, że nie miała świadomości, kim naprawdę jest Epstein, ale wiadomość o "uroczych dziewczynach" chyba nie do końca pasuje do tej wersji. Ale na tym nie koniec, bo dawna znajoma Epsteina zapewniła jeszcze, że w pełni trzyma stronę jego ofiar.
Przede wszystkim moje myśli są z kobietami i dziewczynami, które zostały skrzywdzone. Wierzę im, wspieram je i zdecydowanie potępiam przemoc, której musiały doświadczyć. Nie chcę, aby cokolwiek z tego oświadczenia odwracało uwagę od tych zbrodni i wpływu, jaki miały na ofiary. Przez całe życie i karierę działałam na rzecz praw kobiet, ich bezpieczeństwa i prawa ofiar do tego, żeby zostały wysłuchane z pełnym szacunkiem. To się nie zmieniło.
Kilka słów dodał od siebie również menadżer Sturm, który poczuł potrzebę, aby zaznaczyć, że nie reprezentował jej interesów w czasach mailowania modelki z Epsteinem.
Współczuję wszystkim zaangażowanym i chcę zaznaczyć, że to wszystko działo się w czasie, gdy nie reprezentowałem Yfke.
Szczera skrucha czy próba ratowania wizerunku?