Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak to jedna z nielicznych par ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia", którym udało się zbudować trwałą relację po zakończeniu eksperymentu TVN-u. Szybko zyskali ogromną sympatię widzów, a owocem miłości małżonków jest dwójka dzieci. Niestety, ich poukładane życie zostało wystawione na ciężką próbę, gdy u Adriana zdiagnozowano glejaka IV stopnia.
WIDEOMalwina Wędzikowska o rozstaniu z Rinke Rooyensem. "Nie zabezpieczyłam sobie życia"
Mężczyzna ma za sobą skomplikowane operacje, leczenie oraz intensywną rehabilitację. Za sprawą wsparcia bliskich oraz wspierających go fanów na jego leczenie udało się zgromadzić znaczne środki. Bliscy nie ustają w walce o jego zdrowie i sprawność.
Adrian ze "ŚOPW" opuścił szpital. W domu czuwa nad nim zespół specjalistów
Najnowsze informacje na temat stanu zdrowia Adriana przekazano za pośrednictwem strony internetowej, na której wciąż trwa zbiórka na jego kosztowne leczenie. Jak czytamy, Adrian opuścił szpital i obecnie przebywa w domu, gdzie zorganizowano dla niego kompleksowe wsparcie i pomoc rehabilitacyjną.
Po kolejnej hospitalizacji Adrian przebywa obecnie w domu, gdzie otoczony jest całodobową, profesjonalną opieką. Jest z nami zespół medyczny, pielęgniarki, opiekunowie medyczni i rehabilitanci, a przede wszystkim - jego najbliższa, kochająca rodzina, która jest przy nim każdego dnia i robi wszystko, co tylko możliwe, żeby miał najlepsze warunki do powrotu do sprawności - podano w oświadczeniu.
Powrót do domowego zacisza wymagał od rodziny rewolucji i organizacyjnych zmian. Przestrzeń życiowa musiała zostać szybko przystosowana do wymagań związanych z rekonwalescencją i leczeniem.
Aby zapewnić Adrianowi odpowiednią opiekę, musieliśmy dostosować nasz dom do jego obecnych potrzeb. Pojawił się specjalistyczny sprzęt medyczny... - czytamy.
Rodzina i przyjaciele Adriana cały czas podkreślają, jak ważne w tym procesie jest wsparcie, miłość i cierpliwość. Jak dodano w oświadczeniu, za mężczyzną kolejne dwie dawki chemioterapii, a jego stan "powoli się poprawia"
Dzięki ogromnej pracy całego zespołu, rehabilitacji, leczeniu i codziennej trosce jego stan powoli się poprawia. Adrian przyjmuje niezbędne leki, a za nim są również kolejne dwie dawki chemioterapii — zarówno w formie wlewów, jak i leczenia uzupełniającego w tabletkach. Obecnie robimy wszystko, aby móc kontynuować zaplanowane leczenie - piszą bliscy Adriana.
Każdy dzień jest dziś dla nas walką. Czasem jest to walka o mały ruch, jedno słowo, odrobinę większą samodzielność. Ale właśnie z tych małych rzeczy budujemy nadzieję. Jest coraz lepiej, wyniki się poprawiają.