Peja ujawnia, dlaczego napisał list do prezydenta i opisuje kulisy spotkania z Nawrockim. "Napisałem, że jestem zaniepokojony tym, co widzę"

Peja wpadł do podcastu Bogdana Rymanowskiego, gdzie opowiedział o swoim spotkaniu z Karolem Nawrockim, do którego doszło w ubiegłym roku. Raper zdradził, dlaczego zdecydował się na wysłanie listu do prezydenta i wspomniał o tym, jakie tematy zostały wówczas poruszone.

Peja wspomina spotkanie z prezydentem
Peja wspomina spotkanie z prezydentem
Źródło zdjęć: © Instagram, YouTube
Szumeralda

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Peja należy do grona współtwórców rodzimej sceny hip-hopowej. Raper od ponad trzech dekad aktywnie działa w branży muzycznej. Teraz przyszedł do podcastu Bogdana Rymanowskiego, któremu udzielił ponad dwugodzinnego wywiadu.


WIDEO
Andrzej Chyra zagrał w filmowej "Lalce", ale BRONI serialu Netflixa. "Taka zburzona, ROZWIERCONA, rozgrzebana 'Lalka' jest bardzo interesująca" (WIDEO)

Peja ujawnia kulisy spotkania z Karolem Nawrockim

Podczas rozmowy Peja wrócił pamięcią do spotkania z Karolem Nawrockim, które miało miejsce w ubiegłym roku. Raper stwierdził, że zaczęło się od tego, że napisał do prezydenta list. Pytany o to, dlaczego zdecydował się na ten ruch, opowiedział o swoich motywacjach.

To była ta faza, kiedy ja wszedłem mocno w komentarz na temat działań Izraela (...). Stwierdziłem, że pisanie na Facebooku to jest już za mało. Gdzieś zainspirował mnie do tego chłopak, który w Tczewie wystąpił do miejscowych władz o unieważnienie współpracy między izraelskim miastem a Tczewem. (...) Ja wpadłem na pomysł, żeby też napisać do prezydenta, kiedy dowiedziałem się o zakupie przez pana Kosiniaka-Kamysza radarów od Izraela. (...) Po prostu zebrałem pakiet informacji o tym, jakie firmy współpracują z izraelskimi (...), poprosiłem o rozmowę. Nie napisałem, że żądam zerwania współpracy militarnej i gospodarczej, ale że jestem zaniepokojony tym, co widzę, i jako obywatel składam takie wnioski i oczywiście chętnie porozmawiam o tym na spotkaniu, jeżeli prezydent umożliwi mi to – stwierdził.

W dalszej części wypowiedzi Peja zdradził, że później dostał telefon z Kancelarii Prezydenta, a na samo spotkanie poszedł ze swoim scenicznym przyjacielem, Piotrem Miężałem.

Ja mówię: "Nie ubieraj marynarki, bo będziemy wyglądać jak goryle z bramki i będą nas hejtować". Będzie tak, jak chcą widzieć prezydenta. Niech sobie mówią, co chcą. On jest świetnym gościem. Rozmawialiśmy na bardzo różne tematy – przyznał.

Wspomniał również, że podczas dwugodzinnego spotkania z głową państwa poruszyli nie tylko tematy powiązań z Izraelem, ale także wizyty prezydenta w USA czy początków jego kariery politycznej. Nie chciał jednak wchodzić w szczegóły. Andrzejewski podkreślił, że podczas rozmowy nie przeszli na "ty". Raper został zapytany również o to, czy była to jego jedyna interakcja z Karolem Nawrockim. Peja przyznał, że zdarza mu się być zapraszanym na wydarzenia z udziałem polityka, ale ze względu na zawodowe zajętości nie zawsze może się tam pojawić.

Byłem zapraszany na parę imprez, na Święto Wojska Polskiego. Z wielu powodów często nie mogę – w maju też byłem zaproszony – ale spotkaliśmy się na obchodach Czerwca 56 teraz pod Poznaniem – przyznał, wspominając, że wymienili wówczas "kiwkę".

Warto wspomnieć, że Karol Nawrocki, wymieniając swoich ulubionych artystów muzycznych, wskazuje także na Andrzejewskiego. Z kolei Peja po wyborach zamieścił w sieci post, w którym przyznał, że miał okazję poznać osoby pokroju Karola Nawrockiego, czego niestety nie może powiedzieć o Rafale Trzaskowskim.

Peja podczas rozmowy
Peja podczas rozmowy © You Tube
Peja podczas rozmowy
Peja podczas rozmowy © You Tube
Peja na spotkaniu z Karolem Nawrockim
Peja na spotkaniu z Karolem Nawrockim © Instagram
Peja na spotkaniu z Karolem Nawrockim
Peja na spotkaniu z Karolem Nawrockim © Instagram
 Ryszard "Peja" Andrzejewski
Ryszard "Peja" Andrzejewski © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą