"Potrafię się posługiwać ciężkimi przedmiotami, DEMOLUJĘ DOM... Potem przepraszam i noszę na rękach!"
"Mam momenty, że chciałbym kogoś udusić i zamordować, ale szanuję godność drugiego człowieka" - chwali się (?!). Kinga Rusin nie kryła swojego zażenowania.