Pozbawiona makijażu Izabela Janachowska nawiedziła Sopot: torebka za ponad 70 tysięcy złotych i degustacja wypieków (ZDJĘCIA)
Izabela Janachowska z mężem zafundowali sobie noworoczny wypad. Na dworcu w Sopocie "przyłapali" ich paparazzi. Zobaczcie, jak bez filtrów i makijażu wygląda ekspertka od ślubów.
Izabela Janachowska od lat uchodzi za jedną z najpopularniejszych polskich wedding planerek, która łączy karierę telewizyjną z udzielaniem się w mediach społecznościowych. Zazwyczaj widujemy ją w perfekcyjnie dopracowanym makijażu i idealnie ułożonej fryzurze.
Wraz z początkiem nowego roku Izabela Janachowska i jej mąż Krzysztof Jabłoński zafundowali sobie wycieczkę do Sopotu, gdzie zatrzymali się w Sheratonie. W drodze powrotnej do domu "przyłapali" ich paparazzi. Udało im się uwiecznić celebrytkę w naturalnej odsłonie.
Izabela Janachowska pałaszuje wypieki na dworcu
Tego dnia Izabela Janachowska postawiła na wygodę. Celebrytka zaprezentowała się na dworcu w długiej kurtce, do której dobrała ciepłe botki, a całość dopełniła torebka Hermes Birkin, której ceny wahają się między 70 tys. zł, a 120 tys. zł. Jej dłonie ogrzały rękawiczki Bizuu za 299 zł. W oczekiwaniu na pociąg wybrała się do francuskiej piekarni. Pałaszując wypieki, stroiła urocze miny.
Zobacz, jak wygląda Izabela Janachowska w naturalnej odsłonie.
Krzysztof Jabłoński jako pierwszy opuścił hotel. Sam zaniósł bagaże do taksówki.
Po chwili dołączyła do niego Izabela Janachowska. Do samochodu pomaszerowała z torebką Hermes.
Przed podróżą Izabela Janachowska zawitała do francuskiej piekarni. Wybrała sobie przekąskę.
Widać, że tego dnia Janachowskiej dopisywał humor. W piekarni zanosiła się śmiechem.
Pałaszując wypieki, celebrytka stroiła miny.
Przed podróżą Janachowska postawiła na brak makijażu. Jej twarz została jedynie starannie wysmarowana kremem.
Po chwili celebrytka opuściła piekarnię i ruszyła w stronę peronu.
Dojadając resztki, Janachowska sprawdziła godzinę odjazdu pociągu.
Oczekiwanie na pociąg Janachowska z przyjaciółmi umilili sobie rozmową.
Celebrytka samodzielnie wpakowała się z walizką do pendolino. Tuż za nią podążył mąż.