Romantyczny (?) wieczór Zillmann i Lesar po Gali Mistrzów Sportu: spacer pod rękę, głowa na ramieniu i odjazd jedną taksówką (ZDJĘCIA)
Katarzyna Zillmann stawiła się na sobotniej Gali Mistrzów Sportu w towarzystwie Janji Lesar. Panie nie mogły odkleić się od siebie również po zakończeniu ceremonii. Papużki nierozłączki odjechały spod teatru jednym autem, nie szczędząc sobie czułości na mrozie.
Podczas tegorocznej Gali Mistrzów Sportu, która triumfalnie powróciła do telewizji publicznej, nie brakowało zaskoczeń. Jedni wskazywali w tym miejscu na wyróżniające się z tłumu stylizacje, w tym słynną już monstrualną, różową kreacją Anny Lewandowskiej. Sporo emocji wywołało też wywołanie dawno niewidzianego Włodzimierza Szaranowicza, którego przywitano gromkimi brawami. Po zakończeniu sobotniej uroczystości na ustach całej Polski znalazła się jednak nagrodzona tytułem najlepszej sportsmenki Klaudia Zwolińska, która pozostawiła w tyle uznawaną za faworytkę plebiscytu zwyciężczynię ubiegłorocznego Wimbledonu, Igę Świątek.
W pokaźnym gronie uczestników ceremonii znalazła się m.in. Katarzyna Zillmann, która jeszcze 4 lata temu również stała na scenie, ciesząc się z zajęcia 8. miejsca wspólnie z koleżankami z wioślarskiej czwórki podwójnej. Tym razem wicemistrzyni olimpijska oklaskiwała nagrodzonych z widowni. Na tę wyjątkową uroczystość (bez zaskoczenia) zaprosiła swoją partnerkę z "Tańca z Gwiazdami", Janję Lesar.
Katarzyna Zillmann i Janja Lesar nieustannie pogłębiają relację
Panie ochoczo brylowały na ściance, tym samym pokazując się publicznie po raz pierwszy od czasu finału telewizyjnego show. Tak mile rozpoczęty wieczór doczekał się kontynuacji. Tuż po wręczeniu wszystkich nagród oczom fotoreporterów ukazał się widok bliskich przyjaciółek, które pozwoliły sobie na odrobinę czułości pomimo dokuczliwych opadów marznącego śniegu.
Janja Lesar opuściła Teatr Wielki Opery Narodowej, nie odklejając się od telefonu. Po krótkiej pogawędce chwyciła sportsmenkę za dłoń, po chwili kładąc twarz na jej ramieniu. W pewnym momencie Katarzyna Zillmann uniosła torebkę prezentową, zasłaniając ich twarze przed wścibskimi fotoreporterami. Tuż po przyjeździe taksówki otworzyła tancerce drzwi do auta, po chwili dołączając do niej na tylnym siedzeniu.
Widać, że lubią spędzać razem czas?
Zillmann traktuje swoją przyjaciółkę jak prawdziwą królową.
Dołączyła do Janji, odjeżdżając z nią tym samym autem.