Rubaszny Rafał Zawierucha niczym współczesny Dionizos rozlewa wino na imprezie z Wojciechem Fibakiem (ZDJĘCIA)

1 z 13Rafał Zawierucha imprezuje z Wojciechem Fibakiem

Obraz
© fot. Pudelek Exclusive

Po zakończeniu spotkania aktor odmaszerował do swojej kwatery z restauracyjnym kieliszkiem w ręku. Czy to jeden ze zwyczajów, które podłapał podczas pracy na hollywoodzkim planie filmowym?

Mało kto słyszał o Rafale Zawierusze do czasu, gdy nie zainteresował się nim sam Quentin Tarantino, kiedy to poszukiwał polskiego aktora do odegrania maciupeńkiej roli młodego Romana Polańskiego w jego ostatnim filmie Pewnego razu... w Hollywood. Epizod był, co prawda, raczej skromny, ale i tak zapewnił Polakowi uznanie nad Wisłą. Każdy chciał bowiem usłyszeć, jak wyglądała jego współpraca z legendarnym reżyserem oraz czy udało mu się nawiązać jakiekolwiek relacje z pozostałymi gwiazdami z planu: Bradem Pittem, Leonardo DiCaprio i Margot Robbie.

Teraz, w międzyczasie wyczekiwania na propozycję zagrania Jamesa Bonda, Rafał Zawierucha skupia się przede wszystkim na byciu fotografowanym w wyjątkowo niekorzystnych sytuacjach. Pewnego razu paparazzi przyłapali go nawet na śmieceniu nad Wisłą.

Ostatnio Zawierucha ponownie dał się "podejść" paparazzi. Tym razem aktor przebywał w Sopocie, gdzie wybrał się na wieczór z winem i muzyką w towarzystwie znajomych. Jego bezpośredniości nie była w stanie stłamsić nawet obecność Wojciecha Fibaka. Rafał co rusz sięgał po kolejne butelki, których zawartość z wielką ochotą kosztował. Po zakończonej imprezie 33-latek wywędrował z restauracji, niosąc ze sobą kieliszek na drogę.

Jesteście dumni, że Polacy są widziani za granicą przez pryzmat tak znamienitej osobistości?

2 z 13Dusza towarzystwa

Obraz
© fot. Pudelek Exclusive

Zawierucha co kilka chwil wąchał zawartość kieliszka, pragnąc najwyraźniej w pełni docenić bukiet aromatów w serwowanych tego wieczora trunkach.

3 z 13Perspektywy na przyszłość

Obraz
© fot. Pudelek Exclusive

Sopockie przyjęcie okazało się dla aktora idealną okazją do nawiązania nowych znajomości. Myślicie, że poznał przy stoliku jakiegoś wpływowego reżysera z USA, który pomoże mu spełnić marzenie o zagraniu Jamesa Bonda?

4 z 13Śmietanka towarzyska

Obraz
© fot. Pudelek Exclusive

Jedną z zasiadających przy stole z Zawieruchą osobistości był sam Wojciech Fibak - słynny tenisista i mecenas sztuk, który swego czasu zamieszany był w głośną seksaferę.

5 z 13Doskwierające pragnienie

Obraz
© fot. Pudelek Exclusive

Według relacji naocznych świadków, Zawierucha nie ograniczał się co do ilości spożywanego wina. "Wychylał kieliszek za kieliszkiem" - wspomina obecna na miejscu imprezy osoba.

6 z 13Pora na dokładkę

Obraz
© fot. Pudelek Exclusive

Aktor wyraźnie ucieszył się, kiedy jedna z koleżanek wręczyła mu kolejną butelkę białego wina.

7 z 13"Hello, it's me"

Obraz
© fot. Pudelek Exclusive

Co zrobić, kiedy towarzysze imprezy zaczynają lekko zamulać? Rafał ma na to sprawdzony sposób! Złap za telefon i utnij sobie pogawędkę z kimś ciekawszym!

8 z 13Nietęga mina

Obraz
© fot. Pudelek Exclusive

W pewnym momencie Zawierucha powędrował do baru, aby uregulować swój rachunek. Sądząc po ekspresji malującej się na jego twarzy, możemy stwierdzić, że impreza dała mu nieźle w kość.

9 z 13Wprawiony zawodnik

Obraz
© fot. Pudelek Exclusive

Na tym jednak nie skończył się wieczór Zawieruchy. Aktor wrócił jeszcze do stolika i polał sobie nieco więcej trunku. Znalazł też chwilę na małe przytulanki ze swoją przyjaciółką.

10 z 13Wymowne spojrzenia

Obraz
© fot. Pudelek Exclusive

Wraz z upływem czasu znajomi Zawieruchy wykazywali się coraz mniejszym entuzjazmem na widok aktora łapiącego za butelkę.

11 z 13Porcja "na wynos"

Obraz
© fot. Pudelek Exclusive

Zawierucha postanowił więc, że pora zakończyć spotkanie. Nie chciał jednak, aby dobre wino się zmarnowało. Zabrał więc ze sobą kieliszek na drogę.

12 z 13Wygoda przede wszystkim

Obraz
© fot. Pudelek Exclusive

Można by pomyśleć, że na spotkanie w eleganckiej restauracji Rafał zdecyduje się na wybór nieco bardziej odpowiedniego obuwia. Wygląda jednak na to, że nic nie było w stanie wytrącić aktora z urlopowego nastroju. Zdecydował się więc na plażowe klapeczki.

13 z 13The End

Obraz
© fot. Pudelek Exclusive

Po opuszczeniu restauracji Zawierucha skierował się w stronę swojego zakwaterowania. Przezornie wziął ze sobą prowiant na drogę, możemy więc być spokojni, że pragnienie nie dopadło go w trakcie podróży.

Wybrane dla Ciebie