Selma Blair ze łzami w oczach PRZERWAŁA MILCZENIE po aferze w samolocie. "Przepraszam, że zajęło mi to tak dużo czasu"

Selma Blair po raz pierwszy osobiście odniosła się do zajścia na pokładzie samolotu, po którym została zatrzymana. W nagraniu opublikowanym 30 października 54-letnia aktorka przeprosiła osoby, które mogły ucierpieć, i zapowiedziała, że chce skupić się na zdrowiu oraz rodzinie.
Selma Blair zabrała głos po aferzeSelma Blair zabrała głos po aferze
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Maks

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Od wydarzeń z 11 października Selma Blair przez blisko trzy tygodnie nie komentowała sprawy publicznie. Zmieniło się to w piątek, 30 października, gdy zamieściła na Instagramie wideo skierowane do obserwatorów i wyjaśniła, dlaczego wcześniej milczała.

Selma Blair przerwała milczenie. "Bardzo mi przykro"

Aktorka tłumaczyła, że z uwagi na trwające postępowanie prawne jej prawnicy rekomendowali powstrzymanie się od wypowiedzi. Podkreśliła przy tym, że sprawę traktuje bardzo poważnie i zapewniała, iż nigdy nie chciała nikogo skrzywdzić ani wywołać strachu.

W trakcie nagrania była wyraźnie wzruszona i zwróciła się do osób dotkniętych sytuacją, przepraszając za to, że mogły poczuć się zawiedzione, zranione, przestraszone lub zaniepokojone. Dziękowała też za wiadomości i okazywane wsparcie, zaznaczając, że miało ono znaczenie zarówno dla niej, jak i dla jej syna. Na koniec zapowiedziała, że teraz priorytetem będzie zadbanie o zdrowie i o dziecko.

Wiem, że milczałam przez kilka tygodni, od 11 października. Zasługujecie na to, żeby usłyszeć wszystko bezpośrednio ode mnie. Przepraszam, że zajęło mi to tak dużo czasu. Mogę powiedzieć coś bardzo prostego, co jest jedną z najprawdziwszych rzeczy, jakie o sobie wiem. Nigdy w życiu ani przez jeden dzień nie miałam zamiaru nikogo zranić ani wzbudzić w kimkolwiek strachu. Wszystkich, których zawiodłam, skrzywdziłam, przestraszyłam lub zaniepokoiłam, bardzo przepraszam – wyznała.


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Monika Richardson gorzko o podatkowych wypowiedziach Andziaks. "Zapraszamy na jakąś bezludną wyspę" (WIDEO)

Problemy zdrowotne w tle. Co przekazali przedstawiciele aktorki

Wcześniej przedstawiciele Selmy Blair przekazali magazynowi "People", że podczas podróży doszło u niej do nagłego problemu zdrowotnego. Prawnik aktorki Shawn Barnes mówił amerykańskim mediom, że jej zachowanie nie miało być celowym atakiem; wskazywał m.in. na pominięcie dawek przyjmowanych leków oraz obciążenie wynikające z intensywnego harmonogramu pracy.

Blair od lat choruje na stwardnienie rozsiane. Osoba z jej otoczenia miała przekazać "People", że mierzenie się z chorobą bywa skomplikowane, a sama aktorka czuje się zawstydzona i przygnębiona październikowymi wydarzeniami.

Teraz zamierzam zadbać o swoje zdrowie i syna. Myślę o was wszystkich z wdzięcznością i miłością - dodała gwiazda.

Lot do Nowego Jorku i zarzuty. Co ustalili śledczy

Do incydentu doszło 11 października podczas lotu linii Delta na lotnisko Johna F. Kennedy’ego w Nowym Jorku. Według ustaleń śledczych aktorka miała uderzyć osobę z personelu pokładowego oraz ugryźć innego członka załogi.

Zarzuty obejmują także zdarzenia po lądowaniu. Blair miała zaatakować funkcjonariusza policji Port Authority oraz pielęgniarkę w Jamaica Hospital Medical Center. Z dokumentów sądowych wynika, że około godz. 2 w nocy 12 października aktorka miała kopnąć pielęgniarkę w klatkę piersiową podczas udzielania jej pomocy medycznej. Kobieta zgłosiła silny ból, a sąd przyznał jej nakaz ochrony.

12 października Blair stanęła przed sądem i usłyszała dwa zarzuty napaści drugiego stopnia. Nie przyznała się do winy i została zwolniona za kaucją. Postępowanie nadal trwa, a same zarzuty nie oznaczają, że wina aktorki została udowodniona.

Selma Bleir
Selma Bleir © Licencjodawca
Selma Bleir
Selma Bleir © Licencjodawca
Selma Bleir
Selma Bleir © Licencjodawca
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą