Skandal w Sejmie: anulowano głosowanie w sprawie członków KRS. Posłanka PiS do marszałek Sejmu: "Trzeba anulować, BO MY PRZEGRAMY"

Obraz
Źródło zdjęć: © East News

Lewica zapowiedziała już złożenie zawiadomienia do prokuratury.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W nocy z czwartku na piątek w Sejmie odbyło się głosowanie w sprawie członków Krajowej Rady Sądownictwa. W pewnym momencie mikrofon wyłapał wypowiedź jednej z posłanek PiS, która powiedziała do marszałek Sejmu: "Trzeba anulować, bo my przegramy". Elżbieta Witek odpowiedziała: "Przegłosujemy przez reasumpcję?".

Glosowanie anulowano i przeprowadzono je ponownie, w wyniku czego do KRS wybrano czterech posłów PiS: Marka Asta, Arkadiusza Mularczyka, Bartosza Kownackiego i Kazimierza Smolińskiego.

Na sali zapanowało poruszenie, a posłowie opozycji skandowali: "Oszustwo!”. Lewica już zapowiedziała złożenie doniesienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek. Krzysztof Gawkowski z Wiosny wystąpił z wnioskiem formalnym o ujawnienie wyników pierwszego głosowania. Platforma Obywatelska domaga się odwołania Elżbiety Witek.


DLA CIEBIE
Pół miliona głosów i plejada gwiazd. Tak wyglądał plebiscyt Znakomitości Roku DOZ.pl 2026

"Nie można anulować przeprowadzonego głosowania. Wyniki głosowania są ostateczne. Sejm może dokonać reasumpcji, tylko na pisemny wniosek co najmniej 30 posłów" - napisał na Twitterze Michał Szczerba.

Z kolei Borys Budka z PO nazwał całą sytuację "upadkiem Sejmu".

"Parlament nie może stać się maszynką do głosowania partii rządzącej. Mogło dojść do fałszerstwa, podania innych wyników niż w rzeczywistości" - mówi poseł.

Decyzji Elżbiety Witek broni Jacek Sasin, twierdząc, że w Sejmie "było zamieszanie", a anulowanie pierwszego głosowania było konieczne.

"Przywykliśmy do tego, że opozycja szuka awantury" - powiedział w rozmowie z Polsat News..

Sasin twierdzi, ze decyzja marszałek Sejmu była niezależna od słów posłanki PiS i wynikała z... wniosków dotyczących rzekomo niedziałającego sprzętu.

"Widziałem las rąk z opozycji, kiedy pani marszałek pytała o to, komu nie działa" - przekonuje.

Zupełnie inną wersję przedstawia wiceszef Kancelarii Sejmu Dariusz Salamończyk, który poinformował, że wszyscy posłowie obecni na sali oddali głos w pierwszym głosowaniu.

Obraz
© East News
Obraz
© East News
Obraz
© East News
Obraz
© East News
19.11.2019 Warszawa Cd. 2. posiedzenia Sejmu IX kadencji. Wybory do TK i KRS w Sejmie N/z  fot. Maciej Luczniewski/REPORTER
© East News
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą