Skolim ujawnia KULISY swoich hucznych urodzin. Zdradził, czy gwiazdy otrzymały wynagrodzenie i czego nie pokazały kamery: "ILOŚCI WYPITEGO ALKOHOLU" (WIDEO)
Skolim wciąż żyje swoją imprezą urodzinową, o której mówiła cała Polska. 30-latek otworzył się na temat tajemnic swojego jubileuszu, prezentów, a także relacji z Zenonem Martyniukiem. Zaśpiewał dla niego za darmo?
Wciąż nie milkną echa hucznych urodzin Skolima. Samozwańczy "król latino" zadbał o to, by o jego jubileuszu było głośno - zorganizował wydarzenie, które rozmachem przypominało raczej mały festiwal telewizyjny niż imprezę z okazji wejścia w kolejny rok życia. W sieci wrzało od relacji, a fani i internauci z wypiekami na twarzy śledzili każdy kadr wrzucany przez zaproszonych celebrytów. Nie brakowało zachwytów, ale pojawiły się też złośliwe szepty o przesadnym blichtrze i pokazówce. Jedno jest pewne: Konrad po raz kolejny udowodnił, że wie, jak zrobić wokół siebie szum.
Skolim ujawnia kulisy swojej trzydziestki
Temat trzydziestki powrócił przy okazji tegorocznej edycji imprezy "Roztańczony PGE Narodowy". Skolimowski chętnie uciął sobie pogawędkę z reporterką Wirtualnej Polski, podczas której m.in. ujawnił, co działo się na jego urodzinach poza zasięgiem obiektywów. Na pytanie, czego nie pokazały kamery, odpowiedział:
Myślę, że ilości wypitego alkoholu, uśmiechu ludzi, ciężkiej pracy ludzi, którzy to organizowali, firmy, które się złożyły na to. Może zakulisowo pewnych rozmów też nie pokazało. Chociaż myślę, że i tak dużo zostało pokazane - padło z jego ust.
Skolim o prezentach urodzinowych
Skoro było hucznie, to i podarunki musiały zrobić wrażenie. Czym obdarowano jubilata? Lista prezentów, którą z dumą wyrecytował muzyk, okazała się bardzo różnorodna - od sentymentalnych zabawek po klasyczne koperty.
Dostałem motorynkę Romet Pony, dostałem wędkę, dostałem piłkę, dostałem troszkę kasiory. Dostałem również dzieła sztuki, dostałem mnóstwo alkoholi, dostałem troszkę słodyczy. Dostałem super rzeczy - podsumował zadowolony artysta.
Skolim o Zenonie Martyniuku i wynagrodzeniu za urodzinowe występy
Jedną z największych atrakcji urodzinowego wieczoru były występy gwiazd, w tym Zenona Martyniuka. Skolim w rozmowie z dziennikarką nie szczędził ciepłych słów legendzie disco polo, dając do zrozumienia, że łączy ich coś więcej niż tylko branżowa kurtuazja:
Zenka od początku polubiłem. Uważam, że jest cudownym człowiekiem, ma przepiękne serce i podobnie jak ja obsesję muzyczną. Zenek to jest super gość. Zawsze staram się go bronić, jak tylko mogę – rozpływał się nad starszym kolegą z branży.
Czy gwiazdy, które uświetniły imprezę swoimi występami, pojawiły się tam wyłącznie w ramach koleżeńskiej przysługi? 30-latek szybko uciął spekulacje o gigantycznych gażach:
Symboliczne. (...) Bardzo miło, bardzo się cieszymy - uciął krótko temat stawek.
Posłuchajcie, co jeszcze miał do powiedzenia.
Mężczyzna w średnim wieku, który niewiele chce od życia. Kiedyś myślał o zostaniu prawnikiem, ale na marzeniach się skończyło. Do pracy w redakcji stara się podchodzić nieemocjonalnie. Prywatnie fan Magdy Gessler, "Klanu" i wędkowania.