Krzysztof Stanowski został przyłapany na gorącym uczynku, kiedy pędził aż 110 km/h na odcinku, na którym obowiązywało ograniczenie do pięćdziesięciu. Funkcjonariusze okazali się konsekwentni: poza zatrzymaniem dokumentu na trzy miesiące, nałożyli na niego mandat w wysokości trzech tysięcy złotych oraz aż 13 punktów karnych.
Dziennikarz robi jednak dobrą minę do złej gry i najwyraźniej wcale nie ma wyrzutów sumienia. Przedstawiając swoją wersję wydarzeń Stanowski stwierdził, że wlókł się za autokarem i postanowił go wyprzedzić w jakiejś malutkiej miejscowości.
No i spoko, następne trzy miesiące na rowerze w pogodę i z prywatnym kierowcą w niepogodę
Podkreślmy, że Krzysztof Stanowski wcześniej bardzo ostro wypowiadał się na temat kierowców, którzy mają w poważaniu zasady ruchu drogowego.
WIDEORomantyczna Mandaryna o powrocie do Wiśniewskiego: "Zamknęliśmy oczy, otworzyliśmy je i jesteśmy w 2005 roku"
Krzysztof Stanowski strzelił sobie w stopę? "Musimy przestać z*pierdalać"
Krzysztof Stanowski teoretycznie nic sobie nie robi z zatrzymanego prawa jazdy ani - co ważniejsze - ze złamania przepisów drogowych. Internauci jednak nie próżnowali i natychmiast wyciągnęli jego archiwalną wypowiedź o piratach drogowych.
Bez oglądania się na policję, na polityków. Sami musimy to zmienić. Musimy przestać z*pierdalać milion na godzinę. Pamiętajcie, że chore z*pierdalanie jest oznaką deficytów intelektualnych. Mówiąc prościej - debilizmu
No cóż... Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia?
Zobacz: Książulo sprawił sobie nowiusieńkie Porsche warte PÓŁTOREJ BAŃKI! "Nawet o tym nie marzyłem" (FOTO)