Szczuplutka Jenna Ortega w halce i czepku na premierze filmu "Klara i słońce". Fani twierdzą, że "niknie w oczach" (ZDJĘCIA)
Fani z rosnącym niepokojem przyglądają się sylwetce Jenny Ortegi, zwracając uwagę na jej widoczną utratę wagi i dopytując, czy gwiazda przypadkiem nie bierze na siebie zbyt wiele. Oliwy do ognia dolało jej najnowsze publiczne wyjście. Aktorka pojawiła się na uroczystej londyńskiej premierze filmu "Klara i słońce", odziana w połyskującą, złotą halkę oraz misternie tkany czepek.
Szczuplutka Jenna Ortega w halce i czepku na premierze filmu "Klara i słońce". Fani twierdzą, że "niknie w oczach" (ZDJĘCIA)
Podczas 70. edycji BFI London Film Festival uwaga fotoreporterów skupiła się niemal wyłącznie na Jennie Ortedze. Odtwórczyni tytułowej roli porzuciła na chwilę mroczny, gotycki wizerunek znany z serialu o Wednesday Addams i postawiła na odważny, buduarowy retro-look. Na ściance pozowała w sięgającej ziemi, złoto-miodowej sukience typu slip dress, uszytej ze śliskiej satyny i ozdobionej kontrastującą, czarną koronką. Najbardziej dyskusyjnym elementem garderoby okazało się jednak nakrycie głowy – koronkowy czepek.
Choć kreacja miała być manifestem modowej odwagi i formą tzw. method dressingu promującego tytułowe "słońce", w sieci natychmiast rozgorzała burzliwa dyskusja na temat formy fizycznej idolki młodego pokolenia. Odkryte ramiona, wyraźnie zarysowane obojczyki i wyjątkowo wąska talia wyeksponowana przez lejący się materiał halki sprawiły, że internauci ponownie zaczęli dopytywać o samopoczucie gwiazdy.
W komentarzach pod zdjęciami z Londynu opublikowanymi na profilu British Vogue zaroiło się od głosów, że 24-latka "niknie w oczach" i w zawrotnym tempie traci kolejne kilogramy. Część komentatorów broni jednak aktorki, przypominając, że Jenna od zawsze należała do osób filigranowych, a wymagający grafik i presja Hollywood potrafią dać się we znaki nawet najbardziej zahartowanym artystom.
Myślicie, że niepokój jej fanów jest słuszny?