Dominika Tajner w emocjonalnym oświadczeniu: "Nie byłam pewna, czy mój syn BĘDZIE ŻYŁ"
"Potrzebujemy teraz bardzo dużo spokoju, żeby wygrać wojnę z jakimś gównianym choróbskiem, które atakuje mojego syna. Nie są to żadne dopalacze ani substancje psychoaktywne" - napisała.