Tak miały brzmieć OSTATNIE SŁOWA Christy Pike przed NIEUDANĄ EGZEKUCJĄ

Skazana na karę śmierci 50-letnia Christa Pike miała zostać stracona za pomocą śmiertelnego zastrzyku. Choć kobieta pożegnała się ze światem, a kaci podali jej podwójną dawkę pentobarbitalu, ta wciąż oddychała. Amerykanka w ciężkim stanie wylądowała w szpitalu. Tuż przed dramatycznym zwrotem akcji powiedziała, że to jej "szczęśliwy dzień".

Christa Pike cudem uniknęła śmierciChrista Pike cudem uniknęła śmierci
Źródło zdjęć: © East News, X
Kamil Kozłowski

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Nazwisko Christy Pike od ponad 30 lat wywołuje w Stanach Zjednoczonych ciarki na plecach. W 1995 r., mając zaledwie 18 lat, stała się najmłodszą kobietą osadzoną w celi śmierci w historii Tennessee. Została skazana za potworną, wręcz nieludzką zbrodnię na swojej koleżance ze szkoły zawodowej, starszej od niej o rok Colleen Slemmer.

Pike, napędzana chorobliwą zazdrością o chłopaka, zwabiła bezbronną nastolatkę na opuszczony teren. Tam, wspólnie ze swoim partnerem, przez niemal godzinę poddawała ją sadystycznym torturom - biła, cięła nożem do tapet, wycięła na jej ciele satanistyczny pentagram, a na koniec roztrzaskała jej czaszkę kawałkiem asfaltu. Jakby tego horroru było mało, makabryczna nastolatka zabrała ze sobą fragment kości ofiary jako... "pamiątkę". Za ten bestialski czyn usłyszała najwyższy wymiar kary, a przez kolejne dekady prawnicy kobiety bezskutecznie walczyli o ułaskawienie, powołując się na jej trudne dzieciństwo, traumy i zaburzenia psychiczne.


WIDEO
Arkadiusz Milik mógł W KILKA MINUT stracić prawo jazdy, lecz skończyło się na pouczeniu. Tak się rozbijał po ulicach stolicy (WIDEO)

To powiedziała Christa Pike przed planowaną egzekucją

W środowy wieczór w więzieniu Riverbend w Nashville wszystko było dopięte na ostatni guzik. 50-letnia dziś Pike miała zostać pierwszą od ponad 200 lat kobietą straconą w tym stanie. Skazana zrezygnowała nawet ze specjalnego ostatniego posiłku, a w liście do bliskich zapewniała, że "nie boi się śmierci, a jedynie samego procesu".

Gdy przypięto ją do pasów w komorze straceń, po raz ostatni zwróciła się do obecnych za szybą świadków i swojego duchownego.

Opuszczam ten świat tak, jak spędziłam większość mojego życia - z miłością. Mam spokój w sercu, jestem gotowa, by być wolna. To szczęśliwy dzień

- oświadczyła z kamienną twarzą.

Po wypowiedzeniu tych słów wraz z pastorem zaczęła nucić piosenkę o miłości.

Nikt nie przewidział jednak tego, co wydarzyło się chwilę później. Personel medyczny podał kobiecie pierwszą potężną dawkę zabójczego pentobarbitalu. Gdy po kilkunastu minutach okazało się, że substancja nie wywołała zatrzymania akcji serca, zaaplikowano drugą dawkę.

Po upływie ponad 40 minut od podania chemikaliów Christa Pike... nadal żyła. Świadkowie egzekucji relacjonowali, że skazana ruszała głową, oddychała, a zza zasłoniętej nagle kotary słychać było głośne, miarowe chrapanie. Prawnicy Amerykanki natychmiast złożyli w trybie pilnym wniosek do sądu federalnego o przerwanie kaźni i wezwanie pogotowia. O godzinie 20:53 świadków wyproszono z sali, a pod więzienie na sygnale podjechały karetki. Nieprzytomną, ale wciąż żywą zabójczynię przetransportowano do szpitala.

Wkrótce dowiemy się, jaką decyzję podejmie wymiar sprawiedliwości w sprawie przeprowadzenia drugiej egzekucji.

Christa Pike przeżyła zastrzyk.
Christa Pike © X
Christa Pike ma zostać stracona.
Christa Pike © Tennessee Department
Christa Gail Pike
Christa Gail Pike © X
Christa Pike po wyroku w 1996 roku
Christa Pike po wyroku w 1996 r. © East News
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą