Tak wyglądały początki kariery Luny. Reprezentantka Polski na Eurowizję wzbraniała się przed udziałem w talent show

W poniedziałek ogłoszono, że Luna będzie reprezentować Polskę na Eurowizji 2024. Wokalistka zadebiutowała kilka lat temu i od początku wierzyła w swoją twórczość, którą określa jako "kosmiczny pop". Ma na koncie już kilka sukcesów, a to dopiero początek jej drogi.

Eurowizja 2024. Tak wyglądały początki kariery LunyEurowizja 2024. Tak wyglądały początki kariery Luny
Źródło zdjęć: © AKPA, Instagram
Venus

Od co najmniej kilku dni jednym z gorętszych tematów w rodzimych mediach jest zbliżająca się wielkimi krokami Eurowizja 2024. W miniony poniedziałek nadawca publiczny ujawnił, że na tegorocznym konkursie Polskę reprezentować będzie Luna z utworem "The Tower". 24-letnia piosenkarka zwyciężyła wewnętrzne preselekcje, a jej propozycja pokonała w głosowaniu jury ponad 200 innych piosenek. Po skandalu z zeszłego roku i tym razem nie obeszło się bez afery, a głównym winowajcą znów jest TVP. Według ustaleń mediów eurowizyjnych w procesie wyłaniania polskiego reprezentanta na Eurowizję doszło do złamania regulaminu.

Choć atmosfery skandalu nie udało się jeszcze załagodzić, "nowa" TVP uniknęła błędu z ubiegłego roku i, odpowiadając na apele internautów, ujawniła pełne wyniki polskich preselekcji. Z kolei zwyciężczyni eliminacji rozpoczęła już intensywne przygotowania do występu przed wielomilionową widownią Eurowizji. Możliwość udziału w konkursie jest z pewnością największym sukcesem Luny. A jak wyglądały jej początki?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Marcin Maciejczak szczerze o Eurowizji. Mówi o kulisach wyboru piosenki. Przy okazji wbił szpilę Lunie i Steczkowskiej!

Luna reprezentantką Polski na Eurowizji. Tak wyglądały jej początki

Muzyka towarzyszyła Lunie od najmłodszych lat. Już w wieku 11 lat dołączyła do dziecięcego chóru Artos w Teatrze Wielkim. Tam zdobyła doświadczenie sceniczne, śpiewając w spektaklach i operach. Poza tym uczyła się w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia im. Tadeusza Bairda w Grodzisku Mazowieckim w klasie skrzypiec, a w 2018 rozpoczęła studia na kierunku artes liberales na Uniwersytecie Warszawskim. W tym samym roku jej muzyczna kariera nabrała rozpędu.

Sześć lat temu Luna, jeszcze jako Ola Wielgomas, zgłosiła się do dedykowanego debiutantom projektu wytwórni Kayax "My Name is New" i osiągnęła sukces, który pozwolił na wydanie jej pierwszego utworu pt. "Na wzgórzach niepokoju". Wokalistka już na początku swojej drogi artystycznej miała jasno określone cele i nie poszła drogą wielu rówieśników z branży, którzy rozpoczęli kariery dzięki talent shows.

Nigdy nie widziałam się w talent-show, zresztą ich era chyba przemija. To w końcu nie jest jedyna droga, żeby robić muzykę. Zaczęłam pisać teksty, bo chciałam dużo wyrazić, bo miałam w sobie dużo emocji, często czuję ich nadmiar, więc muszę je z siebie wydobyć. Pisałam wiersze, piosenki, robiłam drobne zapiski, a potem zaczęłam pod to tworzyć muzykę (...), odkryłam jak można bawić się elektroniką, sztucznym brzmieniem, by połączyć to z głosem - tłumaczyła w jednym z pierwszych wywiadów dla open.fm.

Pierwsze sukcesy Luny. Czy Eurowizja będzie przełomem w jej karierze?

Kolejne single i debiutancki album "Nocne zmory" Luna wydała już pod szyldem wytwórni Universal. Jej piosenki "Zgaś" czy "Mniej", w których wykorzystano dźwięki z kosmosu, trafiły do szerszego grona słuchaczy i zgromadziły kilka milionów wyświetleń w sieci. Luna, jako pierwsza polska artystka, została ambasadorką w międzynarodowej akcji Equal Spotify, dzięki czemu jej jej zdjęcie pojawiło się na słynnym Times Square. Już za kilka miesięcy nastąpi kolejny krok milowy w jej karierze, czyli występ na eurowizyjnej scenie.

Co sądzicie o piosence, z którą Luna będzie reprezentować Polskę na Eurowizji?

Luna
Luna © AKPA | AKPA
Luna reprezentantką Polski na Eurowizji 2024
Luna reprezentantką Polski na Eurowizji 2024 © AKPA
Luna
Luna © AKPA
Luna reprezentantką Polski na Eurowizji 2024
Luna reprezentantką Polski na Eurowizji 2024 © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą