Tomasz Wolny od dawna nie ukrywa, że wiara jest dla niego istotna, a sierpniowa wyprawa na Jasną Górę stała się stałym punktem jego wakacyjnego planu. Zamiast stawiać na typowy urlop, wybiera wielokilometrowy marsz, wczesne pobudki i wysiłek towarzyszący pielgrzymowaniu. Przed startem, jak w poprzednich latach, zaproponował też swoim odbiorcom, że poniesie do Częstochowy ich osobiste intencje modlitewne.
WIDEOWolny popłakał się przed naszą kamerą! Mówi o miłości do Agaty, dzieciach i tylko u nas dementuje plotki na temat związku
Tomasz Wolny dotarł piechotą do Częstochowy
Po kilku dniach marszu Tomasz Wolny dał znać na Instagramie, że dotarł do celu. W krótkim podsumowaniu zaznaczył, że choć pielgrzymka ma swój finał na Jasnej Górze, dla niego duchowa droga się nie kończy, a powierzone mu intencje zostały zaniesione i oddane — jak to ujął — "w najlepsze ręce". Dodał też, zachęcając obserwatorów do dołączenia w kolejnym roku choćby na dzień lub dwa: "Pozdro z Jasnej strony mocy".
Do publikacji dołączył wideo i zdjęcia z Jasnej Góry. Wśród ujęć pojawiło się nagranie Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, a także pamiątkowe, uśmiechnięte selfie w towarzystwie sióstr zakonnych i franciszkanów.
Tegoroczna wyprawa miała dla prezentera dodatkowy wymiar również ze względu na osoby, z którymi szedł. W tzw. brązowej grupie franciszkańskiej pielgrzymki towarzyszyła mu m.in. Adrianna Borek, znana z Kabaretu Nowaki. Oboje regularnie wrzucali do sieci krótkie relacje z trasy, pokazując pielgrzymkową codzienność z humorem i sporą dawką pozytywnej energii.