Ujawniono szereg nieprawidłowości podczas egzekucji Christy Pike. "OKRUTNE I PEŁNE TORTUR". Obrońcy żądają złagodzenia wyroku!

Nieudana egzekucja Christy Pike wstrząsnęła opinią publiczną i wywołała potężny skandal w USA. 50-letnia morderczyni cudem przeżyła podanie podwójnej dawki śmiertelnej trucizny, a to, co działo się za zamkniętymi drzwiami, jej obrońcy nazywają jawnymi torturami. Prawnicy ujawnili makabryczne kulisy procedury i zażądali od władz natychmiastowego złagodzenia wyroku.

Wyrok Christy Pike zostanie złagdzony?Wyrok Christy Pike zostanie złagdzony?
Źródło zdjęć: © Tennesseee Department of Correcti
Eldorado

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

50-letnia Christa Pike spędziła w celi śmierci okrągłe 30 lat. W 1995 r. usłyszała najwyższy wymiar kary za zabójstwo koleżanki ze szkoły Knoxville Jobs Corp, Colleen Slemmer. Zaplanowana na środę egzekucja w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze Riverbend w Nashville miała definitywnie zakończyć jej sprawę. Gdy o 19:27 podniesiono kurtynę w sali egzekucyjnej, przywiązana do noszy morderczyni była nadspodziewanie spokojna i chętna do współpracy z personelem. Dziękowała medykom, a po zaaplikowaniu pierwszej porcji pentobarbitalu zaczęła nawet śpiewać. Tuż przed rozpoczęciem wstrzykiwania trucizny zdążyła wygłosić swoje pożegnalne oświadczenie.

Opuszczę ten świat w stanie, w jakim spędziłam większość życia, czyli w miłości

- powiedziała. 

Egzekucja Christy Pike, która miała być "rutynową" procedurą, zamieniła się jednak w medyczny horror. Trucizna nie uśpiła skazanej - ta uniosła głowę i zaczęła dopytywać strażników o niepokojący stan swojej ręki. Okazało się, że personel wbił w jej ciało co najmniej siedem igieł, z których jedna nienaturalnie wygięła się podczas wyciągania z ramienia. O 20:26 zaaplikowano drugą dawkę leku, lecz 50-latka wciąż żyła, a nawet zaczęła głośno chrapać. Świadkowie słyszeli te dźwięki do godziny 20:53, kiedy to obsługa odcięła mikrofony i wyprosiła wszystkich z pomieszczenia. Kobietę w ciężkim stanie przetransportowano karetką do szpitala. Randy Spivey z Biura Obrońcy Po Wyroku Stanu Tennessee bez ogródek podsumował dramatyczne sceny.

To, co wydarzyło się wczorajszej nocy było nie tylko nieefektywne. Było okrutne i pełne tortur. Było także przewidywalne.


WIDEO
Wybraliśmy 5 najlepszych i 5 najgorszych wrześniowych STYLIZACJI CELEBRYTÓW: zjawiskowa El Dursi kontra Pniewski w PIŻAMIE (WIDEO)

Prawnicy Christy Pike oczekują zmiany wyroku

Amerykanka przebywa obecnie na oddziale szpitalnym w stanie krytycznym, gdzie specjaliści walczą o jej życie. Obrońcy kobiety alarmują, że w więzieniu panował niewyobrażalny chaos, a komunikacja z Pike została całkowicie zerwana na 40 minut od podania jej pierwszej dawki śmiertelnego zastrzyku. Dotarcie do zespołu prawnego zajęło prawnikowi "siedem minut i sześć zamkniętych par drzwi". Spivey nie krył wzburzenia na czwartkowej konferencji prasowej.

Christa żyje. Nie mamy zbyt wielu informacji na temat jej rokowań ani aktualnych informacji o jej stanie zdrowia. Nie miałam pojęcia, kiedy i czy w ogóle lekarze zaczęli jej pomagać. Nie otrzymałem żadnej informacji ani potwierdzenia, że ​​karetka jest w drodze aż do 8:50

- oznajmił.

W obliczu tak makabrycznych doniesień zespół obrońców skierował oficjalny wniosek do gubernatora Billa Lee o zamianę wyroku i złagodzenie kary. Jej przedstawiciele oczekują kolejnych wieści o stanie zdrowia kobiety w ciągu najbliższej doby i liczą na to, że wyjdzie z tego cało, by móc samodzielnie zdecydować o swoich dalszych losach prawnych.

Christa Pike
Christa Pike © X
Christa Pike
Christa Pike © Tennessee Department
Christa Pike
Christa Pike © x
Christa Pike
Christa Pike © Tennesseee Department of Correcti
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą