Ivy
|
aktualizacja

TYLKO NA PUDELKU: Piotr Lato wspomina Janusza Dzięcioła: "Był szczery, porządny i odważny"

47
Podziel się

Najmłodszy uczestnik pierwszej edycji "Big Brothera" jest poruszony śmiercią przyjaciela z programu. "Jest mi bardzo przykro" - mówi.

TYLKO NA PUDELKU: Piotr Lato wspomina Janusza Dzięcioła: "Był szczery, porządny i odważny"
(East News)

W miniony piątek media obiegła wiadomość o tragicznej śmierci Janusza Dzięcioła - zwycięzcy pierwszej edycji programu Big Brother. Były poseł i szef straży miejskiej zginął w wypadku, do którego doszło na torach kolejowych.

Jak przyznał Jerzy Czapla, sołtys Białego Boru, gdzie Janusz Dzięcioł mieszkał od lat, przejazd przez tory w miejscu, gdzie zginął 65-latek, jest utrudniony - widoczność jest ograniczona, a miejsca nie zabezpieczono szlabanami. Aktualnie sprawą tragicznego wypadku zajmuje się prokuratura.

Śmierć Janusza Dzięcioła jest szokiem dla jego przyjaciół z programu. Piotr Lato, najmłodszy uczestnik pierwszej edycji Big Brothera, zamieścił na swoim prywatnym profilu na Facebooku poruszający wpis.

"Z wielkim smutkiem przyjąłem informację o Januszu. Nie rozumiem, jak to się stało (…). Jest mi bardzo, bardzo, bardzo przykro. (…) "Ojciec" całej naszej sękocińskiej ekipy, patron, opoka - Janusz. W najlepszym tego słowa znaczeniu człowiek prostolinijny, szczery i porządny. Odważny - w końcu wziął udział w monstrualnym przedsięwzięciu medialnym. Tradycjonalista, ale z głową otwartą na tyle, żeby się w nim odnaleźć" - pisze muzyk.

"Picia" wspomina, że pomimo znacznej różnicy wieku, nawiązał z Januszem silną, przyjacielską więź.

"Traktował mnie trochę jak podopiecznego. On najstarszy, ja najmłodszy. Mieliśmy w tym programie podobny start i podobne reakcje (…) Wiem, że bardzo mnie lubił - czuły to moje plecy. Ten czas w zamknięciu w "blaszaku" pozwalał się poznać i nietrudno było zorientować się, że stopień sympatii określany był przez Janusza mocą uścisku niedźwiedzia i klepania po plecach. Kiedy opuszczałem dom, poczułem tę sympatię bardzo mocno (…). Kiedy wróciłem później na chwilę jako gość, tak się ucieszył, że prawie połamał mi żebra".

W rozmowie z Pudelkiem Piotr wspomina moment, gdy poznał Janusza Dzięcioła.

"Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Był spokojny, bardzo swojski, każdemu z nas przywodził na myśl życie rodzinne, stabilizację. Pewnie uśmiechnąłby się z niedowierzaniem, gdyby mu ktoś po pierwszych dniach powiedział, że wygra" - mówi nam Lato.

Po zakończeniu programu uczestnicy utrzymywali kontakt.

"Przez pierwsze lata spotykaliśmy się dość często jako grupa przy rozmaitych okazjach i imprezach w całym kraju. W ostatnich latach trochę rzadziej, ale utrzymywaliśmy kontakt przez internet lub widywaliśmy się na spotkaniach wspominkowych przy okazji występów telewizyjnych w Warszawie".

"Rozmawialiśmy kilka razy o jego przygodzie z polityką, żalił się, że z roku na rok trudniej to wszystko na Wiejskiej znosi, że to nie dla niego, że to jednak inaczej sobie wyobrażał i że trudno tam cokolwiek zdziałać. Wiem, że cieszył się stałym szacunkiem ludzi, działał na rzecz swojego regionu i pomagał każdemu, jak tylko mógł".

"Jestem przekonany, że każdy z naszej ekipy BB mógłby to powiedzieć - cieszę się, że mogłem go poznać" - podsumowuje Lato.

KOMENTARZE
(47)
MoniQue
3 miesiące temu
Bardzo ładnie się wypowiedział o koledze z BB. W dzisiejszych czasach to rzadkość.
Gosc
3 miesiące temu
Młody facet a tak mądrze się wypowiada o koledze dzisiaj jest to obce
Jaga
3 miesiące temu
Kondolencje dla rodziny.
Kasia
3 miesiące temu
Uważajcie na drogach!
Janka
3 miesiące temu
Szkoda człowieka.
Najnowsze komentarze (47)
lol
2 miesiące temu
kto wygra BB2? Martyna czy Wiktor?
lol
2 miesiące temu
Kamil to fałsz i manipulacja
Mirka
3 miesiące temu
To jest Picia? Super wygląda.
ala
3 miesiące temu
Ładnie Pan powiedział o Panu Januszu
Ida
3 miesiące temu
Szkoda Wielka szkoda ,jak odchodzą dobrzy ludzie
Ida
3 miesiące temu
Wyrazy współczucia dla całej rodziny Pana Janusza ❤
Mimi
3 miesiące temu
Jak pokazuje życie,rogatki też nie pomogą....
HANS
3 miesiące temu
A Grzegorz Miecugow wspaniały człowiek prowadził 1 big bradera bardzo szybko odszedł najgorsze jest to że odchodzą ludzie którzy powinni żyć wiecznie nie 100 lat jak to się mówi na urodzinach
Dwaj
3 miesiące temu
Byłeś wielki i pozostaniesz szacunek kondolencje dla rodziny
Pomagajmy
3 miesiące temu
Zbiórka pieniędzy na rogatki w miejsce gdzie zginął !! pomagam.pl/rogatkinatory
Ratunek
3 miesiące temu
Kolejny lans ex Big broderowej wygaszonej gwiazdy. Człowiek zginął i pewnie najbliżsi czytając te historie męczą się dalej😤
Ktos
3 miesiące temu
Byl z niego porządny facet. Szkoda chlopa :(
doris
3 miesiące temu
szkoda człowieka też go polubiłam......mądry facet.......
Góralska
3 miesiące temu
Wielki żal i smutek. Łączę się w bólu z rodziną.