TYLKO NA PUDELKU: Robert Czerwik wybrał najlepsze i najgorsze kreacje z Kobiety Roku Glamour: "Jessica trochę ginie w tej bezkształtnej bryle" (ZDJĘCIA)
Gala Kobiety Roku Glamour przyciągnęła tłum gwiazd. Projektant Robert Czerwik w rozmowie z Pudelkiem ocenił ich kreacje. Zachwyciły go Joanna Koroniewska, Margaret i Marta Surnik. Mniej łaskawy był dla Pauliny Mikuły, Jessiki Mercedes czy Fit Lovers.
TYLKO NA PUDELKU: Robert Czerwik wybrał najlepsze i najgorsze kreacje z Kobiety Roku Glamour: "Jessica trochę ginie w tej bezkształtnej bryle" (ZDJĘCIA)
Tegoroczna gala Kobiety Roku Glamour przyciągnęła plejadę rodzimych gwiazd, które doskonale wiedzą, że ścianka tej imprezy rządzi się własnymi prawami. Czerwony dywan to nie miejsce na asekurancką klasykę – tu liczą się odwaga, zabawa konwencją i modowy pazur. Wśród zaproszonych gości nie zabrakło więc futurystycznych tkanin, zmysłowych prześwitów, mocnych kolorów oraz przeskalowanych konstrukcji, które u jednych wywoływały zachwyt, a u innych niemałą konsternację.
Kreacjom gwiazd z bliska przyglądał się projektant mody Robert Czerwik. W rozmowie z Pudelkiem ekspert bez owijania w bawełnę podsumował najgłośniejsze stylizacje wieczoru, wskazując nie tylko te, które zachwyciły go krawieckim kunsztem i nowoczesnością, ale też te, w których zabrakło balansu lub odpowiedniej oprawy.
Kto zachwycił formą i zmysłowością, a czyja stylizacja wymaga poprawek?
Najlepsze - Joanna Koroniewska
Muszę Wam powiedzieć, że Joanna Koroniewska jest w absolutnie fantastycznej formie! Widziałem tę stylizację na żywo i robiła naprawdę ogromne wrażenie. Było bardzo sexy, bardzo modowo, ale jednocześnie z pewną lekkością i spokojem. Co bym zmienił? Zdecydowanie postawiłbym na czarny biustonosz. Bardzo podoba mi się to, że pod koronkową sukienką widzimy czarne majtki. Niczego nie udajemy, nie próbujemy ukrywać bielizny i właśnie to nadaje tej stylizacji charakteru. Poszedłbym więc o krok dalej i powtórzył ten zabieg na górze. Obecne zakrycie biustu sprawia na mnie wrażenie trochę przypadkowe. Czarny biustonosz uporządkowałby całość i nadał jej jeszcze bardziej świadomy charakter. Poza tym świetne dodatki, fantastyczna torebka i bardzo dobrze dobrane buty. Joanna wyglądała po prostu świetnie!
Najlepsze - Margaret
Margaret w wersji Matrix! I ja to absolutnie kupuję. Widziałem ją na żywo i muszę przyznać, że wyglądała naprawdę świetnie. Fantastyczne czerwone włosy, okulary i ten lateksowy total look, który jest niesamowicie sexy, ale w taki nieoczywisty, trochę niepokojący sposób. Zwróćcie uwagę, że nie potrzebujemy tutaj głębokich dekoltów, prześwitów ani nadmiernego eksponowania ciała. Mamy za to bardzo dopasowaną, niemal drugą skórę, która robi całą robotę. Ta stylizacja jest bardzo w klimacie Margaret, ale absolutnie nie jest nudna ani przewidywalna. Jest mocna, wyrazista i ma w sobie coś futurystycznego. Margaret zdecydowanie wyróżniała się tego wieczoru i bardzo mi się to podobało!
WIDEOTak gwiazdy dokazywały na gali Kobieta Roku Glamour: czułości Zillmann i Lesar, goły brzuch Blanki, wygłupy Margaret i Sary James (WIDEO)
Najlepsze - Marta Surnik
Trochę mi przykro, że zdjęcia ze ścianek nie zawsze oddają prawdziwy urok stylizacji, bo Marta Surnik wyglądała na żywo przepięknie! Bardzo elegancki zestaw złożony z żakietu i spódnicy, wykonany z tkaniny o garniturowym charakterze. Do tego piękny makijaż, świetne włosy i fantastyczne proporcje całej sylwetki. Bardzo lubię u Marty tę modową czystość. Mam wrażenie, że często stawia na stylizacje przemyślane, dopracowane, pozbawione niepotrzebnych ozdobników. Nie musi krzyczeć strojem, żeby wyglądać interesująco. Tutaj wszystko było na swoim miejscu. Bardzo kobieco, nowocześnie i elegancko. Dla mnie zdecydowanie jedna z najlepiej ubranych kobiet tego wieczoru!
Najgorsze - Jessica Mercedes
Jestem absolutnym fanem makijażu i całego beauty looku Jessiki! Te różowe policzki są super cute, włosy wyglądają fantastycznie, a buty są świetnym, nieoczywistym dodatkiem. Natomiast sama sukienka? Mam wrażenie, że trochę zaatakowała Jessikę! Uwielbiam przeskalowane formy i zabawę proporcjami, ale tutaj zabrakło mi pewnej równowagi. Kupiłbym tę stylizację w stu procentach, gdyby sukienka była ekstremalnie krótka. Przy tak rozbudowanej, puszystej formie odsłonięcie nóg dałoby fantastyczny kontrast i trochę oddechu całej sylwetce. W obecnej długości mam niestety wrażenie, że Jessica trochę ginie w tej bezkształtnej bryle. A szkoda, bo reszta naprawdę jest świetna.
Najgorsze - Paulina Mikuła
Mam trochę mieszane uczucia wobec tej stylizacji. Sam print jest naprawdę interesujący i widzę w nim potencjał, natomiast mam problem z tkaniną. Nie sprawia ona na mnie wrażenia szczególnie szlachetnej, a dodatkowo mam wrażenie, że w niektórych miejscach kolor stracił swoją głębię. Być może to kwestia mocnego światła i fotograficznych fleszy, ale niestety wpływa to na odbiór całej sukienki. Sama forma jest bardzo prosta, więc to właśnie materiał i nadruk powinny robić tutaj największą robotę. A mnie niestety zabrakło tego efektu wow. Nie jest źle, ale mam poczucie, że można było z tej stylizacji wyciągnąć zdecydowanie więcej.
Najgorsze - Fit Lovers
Tutaj niestety wszystkiego jest dla mnie trochę za dużo, a jednocześnie paradoksalnie… za mało! Mamy róż, błysk, kwiaty, tren i bardzo dużo romantycznego przepychu. Całość kojarzy mi się trochę z estetyką Miss Universe. Jest dla mnie zbyt dosłownie i zbyt cukierkowo. Gdyby to wszystko zostało przeskalowane do absolutnego XXL, być może byłby szał. Wyobraźcie sobie tę kwiatową narzutkę jeszcze bardziej gigantyczną, puszystą i teatralną, a do tego absurdalnie długi, spektakularny tren. Wtedy mielibyśmy świadomą przesadę, modowy żart i puszczenie oka do widza. Tutaj mam natomiast wrażenie, że stylizacja zatrzymała się gdzieś w połowie drogi pomiędzy klasycznym glamour a modowym szaleństwem.