Edyta Górniak zaprzecza, że ŚPIEWAŁA SZATANOWI

W czwartkowy wieczór Edyta Górniak połączyła się z fanami za pośrednictwem Facebooka. Pod jej uduchowionym wpisem momentalnie rozpętała się zażarta dyskusjach o siłach światła i mroku. "Czemu śpiewałaś dla Lucyfera?!" - domagała się odpowiedzi jedna z internautek.

Edyta Górniak zaprzecza, że śpiewała szatanowiEdyta Górniak zaprzecza, że śpiewała szatanowi
Źródło zdjęć: © AKPA

Po serii pamiętnych live'ów na Instagramie Edyta Górniak wycofała się na jakiś czas z życia publicznego, kontakt z fanami ograniczając wyłącznie do sporadycznych transmisji za pośrednictwem internetu. Przebywająca w rezydencji nieopodal Zakopanego gwiazda skupia się teraz przede wszystkim na własnym rozwoju duchowym i wyrwaniu się z okowów krępującej jej wolnego ducha rzeczywistości. Najnowszymi nowinkami z przeżywania "matriksu" Edytka uraczyła nas w czwartkowy wieczór.

W opublikowanym na Facebooku wpisie Edyta Górniak opisuje, jak "usuwa" ze swojego systemu stare "oprogramowanie" w celu "odnalezienia prawdy". Szczerze powiedziawszy trudno nam zinterpretować całość jej wywodu, dlatego poniżej przedstawiamy jego treść w wersji nienaruszonej.

Joanna Krupa o "koronasceptycznej" Edycie Górniak: "Nie miałam z nią kontaktu od czerwca. Zmieniła numer telefonu"

Codziennie uczę się siebie nowej. Codziennie kasuję, rozpuszczam, odcinam tę część siebie, która w swoich starych nawykach myślowych nie odnalazłaby już przestrzeni w Nowej Erze Ziemi i na nowej linii "czasu". Dobry wieczór Kochani. No cóż, rozklejanie się ze starymi programami to bolesny proces, wiemy to już chyba wszyscy. Ale nie ma już drogi powrotnej... I to, także już wiemy. Im szybciej uwolnimy siebie z sieci narzuconych przez wszystkie, kolejne etapy naszego życia schematów, tym szybciej odnajdziemy prawdę - czyli wolność, spokój i harmonię. A poprzez ten proces - Jedność.

Jestem bardzo ciekawa, w jaki sposób Wy pracujecie ze sobą w nastałych czasach i na jakim jesteście etapie rozpoznania Prawdy w sobie i wokół siebie. Czy widzicie już więcej niż rok temu? Na dziś odkryłam, że trzymanie się minimalizmu jest szalenie bogate i absolutnie bezpiecznie. Tam także, w ciszy, słychać Wszystko... Zmieniam coś, lub uzdrawiam w sobie codziennie, choćby po kropli - czytamy, głowiąc się nad głębszym przesłaniem, którym Edyta stara się nas uratować.

Na tym jednak nie kończy się jazda bez trzymanki z estradową diwą na siedzeniu kierowcy. Ni stąd, ni zowąd w sekcji komentarzy pod jej postem pojawił się tajemniczy wpis, w którym internautka zasugerowała, że Edyta swego czasu miała śpiewać... diabłu!

Mam pytanie związane z dzisiejszymi "sprawami". Dlaczego taka delikatna, a zarazem stanowcza osoba, wierząca - śpiewała kiedyś dla szatana?Lucyferze - choć to nie jego nazwa, bo on nie ma nic wspólnego ze światłem, ale niektórzy tak go nazywają - głosi treść usuniętego już komentarza.

Edyta rozpoznała na szczęście, że jego autorka najpewniej ma poważne problemy i postanowiła nie wdawać się z nią w dyskusję. Zamiast tego podzieliła się z nią radą, jak poradzić sobie z natłokiem negatywnych emocji.

Rozpuść złość i ból w sobie. Uwolnij to. Popatrz sercem. Jeśli Ci się kiedyś uda, zadasz mi inne pytanie. Wtedy Ci odpowiem - poleciła fance artystka.

Jak sądzicie, o co chodziło z tym całym "śpiewaniem szatanowi"? Ktoś nie uwierzył, że to nie Edyta była Ewą i teraz oskarża ją o wygnanie ludzkości z Edenu? Dajcie znać w komentarzach!

News o Edycie został nam podesłany przez fanów na naszej facebookowej grupie. Masz ciekawy donos? Dołącz do PUDELKOWEJ społeczności i podziel się nim!

Fani oskarżają Edytę Górniak
Fani oskarżają Edytę Górniak © fot. Facebook
Edyta Górniak - podobna do Allanka?
Edyta Górniak - podobna do Allanka? © fot. Facebook
Edyta Górniak i Allan Krupa
Edyta Górniak i Allan Krupa © fot. AKPA
Edyta Górniak i Allan Krupa
Edyta Górniak i Allan Krupa © fot. AKPA
Edyta Górniak
Edyta Górniak © fot. AKPA
Edyta Górniak
Edyta Górniak © fot. AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą