W USA szykuje się KOLEJNA EGZEKUCJA! Donald Trump dał zielone światło: Pierwszy żołnierz zostanie ROZSTRZELANY

Amerykański wymiar sprawiedliwości nie schodzi z czołówek światowych mediów. Zaledwie kilka dni po tym, jak nieudana egzekucja Christy Pike wywołała międzynarodowy skandal, za oceanem zapadła kolejna decyzja. Tym razem sprawa dotyczy wojskowego zamachowca z Fort Hood, a w grę wchodzi metoda niewidziana w tamtejszych siłach zbrojnych od dekad.

Donald Trump zadecydowało kolejnej karze śmierciDonald Trump zadecydował o kolejnej karze śmierci
Źródło zdjęć: © Getty Images
Witek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Amerykańska opinia publiczna wciąż nie ochłonęła po ostatnich dramatycznych wydarzeniach w stanie Tennessee. Sprawa 50-letniej Christy Pike od dekad budzi potężne emocje - kobieta trafiła do celi śmierci jeszcze w 1996 roku jako zaledwie 20-latka, stając się najmłodszą skazaną na najwyższy wymiar kary w epoce nowożytnej.

Wszystko za sprawą potwornej zbrodni z 1995 roku: kierowana chorobliwą zazdrością o chłopaka, wraz ze wspólnikami zwabiła do lasu 19-letnią koleżankę Colleen Slemmer, gdzie przez kilkadziesiąt minut brutalnie ją torturowała, wycięła na jej ciele pentagram, a na koniec roztrzaskała jej czaszkę płytą chodnikową, zabierając jej fragment na "pamiątkę". Wyrok miał przejść do historii - Pike miała zostać pierwszą kobietą straconą w Tennessee od ponad dwóch stuleci. Jednak procedura podania śmiertelnego zastrzyku zakończyła się absolutnym fiaskiem i międzynarodowym skandalem: mimo zaaplikowania dwóch potężnych dawek pentobarbitalu skazana przeżyła, doznając dotkliwych obrażeń i poparzeń rąk, po czym w stanie krytycznym wylądowała podłączona do respiratora w szpitalu. Po tym kompromitującym zdarzeniu gubernator natychmiast wstrzymał egzekucje w stanie, ale w USA dyskusja o karze śmierci rozgorzała na nowo.


WIDEO
Joanna Krupa sympatyzuje politycznie z Donaldem Trumpem? "NIE WIEM, CZY ON MA JAKĄŚ EMPATIĘ". Zrobiło się nerwowo...

Nidal Hasan skazany na rozstrzelanie

W cieniu skandalu z Christy na wokandę wróciła sprawa, która w 2009 roku wstrząsnęła całą Ameryką. Chodzi o Nidala Hasana - byłego majora i wojskowego psychiatrę, który dokonał masakry w bazie Fort Hood w Teksasie, mordując 13 osób i raniąc ponad 30 kolejnych. Mężczyzna, który otworzył ogień do żołnierzy czekających na rutynowe badania przed misjami zagranicznymi, od lat czeka na swój los w wojskowej celi śmierci. Teraz klamka zapadła: sam Donald Trump dał zielone światło na wykonanie wyroku. Co najbardziej szokujące, Hasan ma zginąć nie od zastrzyku czy na krześle elektrycznym, a przed... wojskowym plutonem egzekucyjnym. Będzie to pierwszy przypadek rozstrzelania skazańca przez amerykańskie wojsko od czasów II wojny światowej oraz pierwsza egzekucja żołnierza sił zbrojnych USA od ponad 60 lat.

Donald Trump zadecydował o kolejnej karze śmierci w USA

Podczas swojego procesu w 2013 roku zamachowiec bez cienia skruchy przyznał się do zarzucanych mu czynów, chłodno oświadczając, że działał w imię obrony talibów i muzułmanów w Afganistanie. Choć jego obrona prawdopodobnie wykorzysta jeszcze ostatnie furtki apelacyjne, determinacja władz wydaje się niezłomna. Przypomnijmy, że Trump po powrocie do Gabinetu Owalnego zdecydowanie odwiesił wykonywanie kary śmierci na szczeblu federalnym, nazywając ją "niezbędnym narzędziem odstraszania i karania najokrutniejszych zbrodniarzy". Wygląda na to, że po wpadkach medycznych przy śmiertelnych zastrzykach w stanowych więzieniach, Waszyngton zamierza postawić na procedury, w których marginesu na błąd ma po prostu nie być...

Nidal Hasan
Nidal Hasan © Getty Images | Handout
Nidal Hasan
Nidal Hasan © Getty Images | Handout
Donald Trump
Donald Trump © Getty Images
Donald Trump
Donald Trump © Getty Images
Donald Trump
Donald Trump © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą