Wąsaty Marcin Hakiel zaparkował na ZAKAZIE i popędził do knajpy. Nowy image mu służy? (ZDJĘCIA)
Marcin Hakiel znalazł się w obiektywie paparazzi podczas wizyty w jednej z warszawskich restauracji. Uwagę zwrócił nie tylko jego wąs, ale przede wszystkim miejsce, w którym zostawił samochód. Wygląda na to, że tancerz nie przejął się znakiem zakazu zatrzymywania się.
Marcin Hakiel zaparkował w niedozwolonym miejscu
Marcin Hakiel w ostatnim czasie z pewnością nie może narzekać na nudę. Tancerz i jego ukochana, Dominika Serowska, przygotowują się do powitania kolejnego dziecka. Para wychowuje już synka Romea, a niebawem ich rodzina ponownie się powiększy. Nic więc dziwnego, że przyszły tata może mieć ostatnio głowę zaprzątniętą zupełnie innymi sprawami. Czyżby do tego stopnia, że umknął mu jeden ze znaków drogowych?
Ostatnio paparazzi natknęli się na Hakiela w okolicach Placu Zbawiciela w Warszawie. Tancerz, który od pewnego czasu prezentuje się z charakterystycznym wąsem, wybrał się do popularnej restauracji, gdzie postanowił coś przekąsić i napić się kawy. W lokalu spędził około godziny, po czym wrócił do swojego czarnego Infiniti QX70. Choć auto prezentuje się okazale, nie jest już najnowszym modelem. Na rynku wtórnym ceny tego luksusowego SUV-a oscylują obecnie najczęściej w granicach 60-80 tys. zł.
I właśnie tutaj zaczyna się robić ciekawie. Jak bowiem wynika ze zdjęć, samochód Hakiela był zaparkowany w miejscu objętym zakazem zatrzymywania się, oznaczonym znakiem B-36. Na zdjęciach widać SUV-a stojącego przy krawędzi jezdni, a także znak drogowy z informacją, że zakaz nie dotyczy wyznaczonych miejsc postojowych.
Wygląda więc na to, że Hakiel może dopisać się do niechlubnego grona gwiazd, którym zdarza się potraktować przepisy parkingowe z pewną swobodą. Oczywiście trudno rozstrzygnąć, czy tancerz świadomie zignorował oznakowanie, czy po prostu nie zwrócił na nie uwagi.
Być może myślami jest już przy zbliżającym się porodzie ukochanej? Jedno jest pewne: nawet przygotowania do powiększenia rodziny nie zwalniają kierowców z przestrzegania przepisów. Za taki występek grozi 100 złotych mandatu.
Wygląda na zamyślonego
Ze słuchawką w uchu
WIDEODominika Serowska chce zrzucić jeszcze 10 kilogramów. Zdradziła, na jakiej jest diecie. "Ona trwa tylko 6 dni" (WIDEO)
I kanapką w dłoni
Nie odmówił sobie również kawy
Marcin Hakiel z wąsem
Zaparkował w niedozwolonym miejscu
Marcin Hakiel
Hakiel zabrał coś na wynos i wsiadł do auta.
Marcin Hakiel
Odjechał najpewniej w kierunku domu.