Trwa ładowanie...
Przejdź na
Droppa
|

Weronika Rosati składa hołd Stanom Zjednoczonym: "Moja córka jest RDZENNĄ AMERYKANKĄ! Chodzi na summer camp"

718
Podziel się:

Zamerykanizowana do granic możliwości Weronika Rosati udzieliła kolejnego przełomowego wywiadu, w którym wyliczyła wszystkie znane nazwiska, z którymi przyszło jej pracować, dokonała ciekawych obserwacji na temat przynależności etnicznej swojej córki oraz skromnie stwierdziła, że twórcy szmir "nie uważają jej za aktorkę, która mogłaby zagrać w ich filmach". O "Poradach na zdrady" już zapomniała?

Weronika Rosati składa hołd Stanom Zjednoczonym: "Moja córka jest RDZENNĄ AMERYKANKĄ! Chodzi na summer camp"
Weronika Rosati o karierze, córce i życiu w Kalifornii (fot. AKPA)

Dopiero co pisaliśmy o najnowszym wywiadzie Nataszy Urbańskiej i planowanym przez nią podboju międzynarodowego rynku muzycznego, a już na tapet wpadła kolejna gwiazda, która lubi pochwalić się zagranicznym sukcesem, zanim takowy osiągnie. Mowa naturalnie o Weronice Rosati, która z lubością od lat rozpowiada wszem i wobec o swojej obsesji na punkcie Elizabeth Taylor, przy okazji bezkrytycznie zachwycając się Stanami Zjednoczonymi. Tym razem również na łamach "Wprost" doszło do starcia dwóch showbiznesowych tytanek. Do wspólnej rozmowy z Werą usiadł nie kto inny jak dawno niewidziana Katarzyna Burzyńska. Jej efekt? Czysta komedia.

Na dobry początek czytelnik konfrontowany jest z kawalkadą pochwał na temat spalonego słońcem Los Angeles. Weronika najwyraźniej jest zdeterminowana, aby za wszelką cenę podtrzymać mit "american dream". Dowiadujemy się, jak wygląda codzienność Weroniki i jej córki Elizabeth (wiecie w końcu, po kim to imię) w raju na ziemi.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Wywiad Fabijańskiego: kulisy, konsekwencje i oświadczenia

Mieszkając w Kalifornii, która słynie z fantastycznego klimatu i pięknej przyrody, blisko oceanu, czuję się jak w wakacyjnym kurorcie. Często w weekendy chodzimy z przyjaciółmi i ich dziećmi na plażę lub basen, do parków rozrywki, muzeum dla dzieci lub organizujemy wspólne pikniki. Teraz w ciągu tygodnia Ela chodzi na summer camp - ma tam bardzo rozwijające i ciekawe zajęcia, i świetnie się czuje w towarzystwie swoich koleżanek i kolegów. (...) Zwykle albo pracuję na planach filmowych, albo po prostu spędzamy sobie z Elą mój wolny czas w naszym ulubionym, pięknie położonym mieszkaniu w LA - czytamy peany.

Dalej jest już tylko ciekawiej. Weronika dokonała bowiem bezprecedensowego odkrycia. Choć zarówno ona, jak i ojciec Eli są z dziada pradziada Polakami, Weronika oznajmiła, że jej córka jest - uwaga - "rdzenną Amerykanką".

Nasze życiowe centrum jest w Los Angeles. Tu urodziła się Ela, stając się automatycznie rdzenną Amerykanką, tu chodzi do szkoły, tutaj mogę rozwijać się i pracować w swoim zawodzie, który wybrałam już w wieku 5 lat. Mam bardzo ciekawe środowisko zawodowe, wielu wspaniałych przyjaciół.

Katarzyna Burzyńska zahaczyła też o temat emisji w TVN zapomnianego (ze słusznych względów) filmu z Nicolasem Cagem w roli głównej. Przypomnijmy, że Rosati była wielce zawiedziona faktem, iż przy promowaniu obrazu nie informowano, że pojawia się tam w roli żony Cage'a. Nie pomyślała najwyraźniej, że stacja chciała oszczędzić jej po prostu wstydu. Film ma na Rotten Tomatoes zaledwie 17% pozytywnych recenzji.

Weronika wciąż ma do stacji żal o to, że umniejsza jej osiągnięciom.

Ja od początku kariery mierzę się z tym, że pewne rzeczy przechodzą w Polsce niezauważone albo świadomie pominięte. Projekty, w których gram, to raczej projekty popularne lub cenione w międzynarodowym świecie filmowym. Wydaje mi się, że niektórzy dziennikarze nie zadają sobie trudu, żeby sprawdzić informacje u źródła. Ja cały czas gram: gram w międzynarodowych filmach, filmach polskich, ale to widocznie mniej ich interesuje.

Rosati, jak to ma w zwyczaju, zaczęła sypać jak z rękawa przykładami udanych filmów ze swoim udziałem. Tych faktycznie trochę się znajdzie. Na wypadek gdyby jednak mało Wam było tych samozachwytów, Weronika wymieniła nazwiska hollywoodzkich gwiazd, z którymi wystąpiła na planie.

Michael Douglas, Sylwester Stalone, Morgan Freeman czy Sharon Stone - ciągnęła Rosati.

Nie trzeba jednak Tomasza Raczka, aby stwierdzić, że profil Rosati na Filmwebie do najwybitniejszych raczej nie należy. Tu z pomocą przybywa jednak Burzyńska, która stawia pytanie tak tendencyjne, że aż zabawne.

Ty nigdy nie grałaś w szmirach, prawda?

Myślę, że twórcy szmir nie uważają mnie za aktorkę, która pasowałaby do ich filmów. Wydaje mi się, że mają swoją stałą stajnię aktorów i stale ich angażują. Postaci tych filmów cieszą się dużą popularnością wśród mniej wymagających widzów - odpowiada Weronika i asekuracyjnie dodaje:

Ale ja nie wzbraniam się, by grać kiedyś w takich produkcjach. Amerykańska aktorka, legenda - Bette Davis po latach swojej świetności, rolach w znakomitych filmach i zdobyciu kilku Oskarów, zagrała też, delikatnie mówiąc, w mniej ambitnych filmach. Gdy zapytano ją, czemu robi te chałtury, odpowiedziała: "Nieważne w czym gram, ważne, jak gram".

Ciekawi tylko, do jakiej rangi kina, skoro przecież nie do "szmir", Rosati zalicza takie arcydzieła jak choćby Porady na zdrady z 2017 roku? Przypomnijmy tylko, że ten oto film - z udziałem Rosati - zawiera w ramach lokalizacji produktu cały dialog skupiony wokół parówek.

Dowiadujemy się również, że poza fantastycznym résumé, córką rdzenną Amerykanką i pięknie położonym mieszkaniem w "el-ej" Weronika może pochwalić się także lepszym sortem genów. Przy okazji pada informacja, że nasza duma narodowa uczęszczała na zajęcia w cyrku. Na pytanie o troskę o swoją kondycję Rosati odpowiada:

To nie jest kwestia Ameryki, ale genów, mam to we krwi. Mój tata kilka razy w tygodniu jeździ na rowerze. Ja, jak miałam 7-8 lat, prosiłam mamę, by zapisała mnie na basen, tenis, balet, akrobatykę, nawet na zajęcia w cyrku. Odkąd pamiętam, zawsze ćwiczyłam. Dziś najchętniej chodzę na hiking - marsz po wzgórzach - i jogę.

Powinniśmy się czuć dumni, że mamy tak wybitną rodaczkę?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(718)
Wjr
6 miesięcy temu
Rdzenni amerykanie to nie czasem ci których potocznie nazywamy indianami, a nie córka dwójki polaków urodzona w USA
Wera
6 miesięcy temu
Biedna dziewczyna, tak bardzo chce być amerykanka 😂 a i tak kariery tam nie zrobiła
MZC
6 miesięcy temu
Pióropusz już ta rdzenna amerykanka ma? XD
Coś nie wyszł...
6 miesięcy temu
Rdzenny Amerykanin na inne znaczeniem. No chyba że jest Indianką...
Megi
6 miesięcy temu
Ohoho ktoś odleciał
Najnowsze komentarze (718)
emi
4 miesiące temu
rdzenni Amerykanie to Indianie ,ktorzy zyja w rezerwatach a Twoja corka jest co najwyzej obywatelka amerykanska polskiego pochodzenia
wyrozumiała
6 miesięcy temu
a z jakiego plemienia?
Mymłon
6 miesięcy temu
A za tydzień nagłówki w prasach-"Czy Weronika Rosati miała romans z Vinnetou? Kto jest ojcem Elyzabet?
Ela
6 miesięcy temu
Ma udane zycie. Super, a wy zamiast zazdroscic wezcie sie za swoje
Matylda
6 miesięcy temu
To jednak jej córka to poprostu Ela, a to nowość. To znaczy, że moje wnuki urodzone i mieszkające w W. B. to rdzenni anglicy. Całe życie czlowiek się uczy. A i jeszcze jedno rodzice wnuków to rdzenni Polacy.
Blue
6 miesięcy temu
Ona tak serio? Rdzenna Amerykanka? Po Polakach. Miała tylko okazję by urodzić się w USA. Urodzoną,a nie rdzenną Amerykanką jest ta mała. Matka to chyba rdzenna Żydówka, patrząc na rysy twarzy. Niech śni dalej swój american dream,ale niech już nie mówi nic poza"dzień dobry".
Anka Cyganka
6 miesięcy temu
Siedzę i przeglądam Pudełka. Co chwilę czytam jakiś bzdury, które zostały wypowiedziane przez naszą,, elyte''. Czy ci ludzie w ogóle myślą za nim coś posiedzą?! Rutkowski coś o telefonie od któregoś z ojców, ktoś tam o łupach weselnych i teraz to. Pewnie za chwilę znów coś przeczytam. Nie czytam dalej.
Renata
6 miesięcy temu
Raczej indianką nie jest. "Polish American" jeżeli już koniecznie ktoś musi dzielić ludzi.
Lolo
6 miesięcy temu
Rdzennym żydłakiem to jesteś Ty- Weroniko. Indianie buhaha
Iga
6 miesięcy temu
Kara dla tatusia za jego przekrety...
Anka
6 miesięcy temu
Mieszkam w Irlandii I tutaj tez jest duzo poleczek, ktore sa bardziej irlandzkie od irlandek. A juz jak zlapie tubylca to w ogole hohoho.... wiecie, dla kogo to jest jeszcze bardziej zenujace niz dla nas? Dla tubylcow. Zauwazylam, ze irole totalnie przestaja szanowac takie kobiety. Nie wiem czemu, w 99% to kobiety.
Wloch
6 miesięcy temu
Jej dziadek był Włochem
ABC
6 miesięcy temu
Tak jej tatus rządził, ze teraz wstyd się przyznać że jest się Polka i trzeba uciekać po dobro yt do Ameryki. Oj, panie Rosati, wstyd, co z Polski zrobiliście
Skakanie
6 miesięcy temu
Czy tam tak samo załatwia role jak tu?
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie