Książę William i księżna Kate odbyli wizytę w Szkocji. W ramach odwiedzin zawitali do Narodowego Centrum Curlingu, gdzie mogli poznać tajniki tego sportu zarówno w teorii, jak i w praktyce. Jak widać, ta forma aktywności wyraźnie przypadła im do gustu.
Niezależnie od okoliczności książę William i księżna Kate za każdym razem zachwycają niewymuszoną elegancją i nienagannymi manierami. Nic dziwnego, że od wielu lat Brytyjczycy uznają ich za najbardziej sympatycznych, a zarazem profesjonalnych członków rodziny królewskiej. Na przeciwległym biegunie znajduje się zaś oficjalnie pozbawiony tytułu książęcego młodszy brat monarchy, Andrew Mountbatten-Windsor, który usilnie stara się zaszkodzić reputacji przyszłej królowej.
Nie zważając na rodzinne waśnie, para książęca niestrudzenie wypełnia swoje obowiązki reprezentacyjne. Ich plan spotkań na ten tydzień obejmował nieodległą Szkocję, w tym wizytę w Narodowym Centrum Curlingu, będącym chlubą władz miasta Stirling. William i Kate skorzystali z okazji, by spróbować swoich sił w tej zimowej dyscyplinie.
William i Kate dali się ponieść przyjaznej atmosferze
Rodzice trojga dzieci zostali serdecznie powitani przez zawodników, którzy już za niespełna miesiąc będą walczyć o medale olimpijskie dla swojego kraju. Kapitan męskiej drużyny curlingowej, Bruce Mouat, wspomniał, że otrzymali od Williama i Kate mnóstwo wyrazów wsparcia. Podobno sami garnęli się do gry.
Było wspaniale. To naprawdę miłe, że przyjechali, aby życzyć nam powodzenia na Igrzyskach. Oboje byli chętni do gry. Powiedzieli też, że będą oglądać nasze mecze. To dla nas naprawdę wiele znaczy
Co ciekawe, przyjacielski pojedynek zakończył się wygraną kobiecej ekipy, której przewodziła księżna. Nie przeszkodziła jej w tym nawet, wydawałoby się, krępująca ruchy długa spódnica. 44-latka skompletowała ją z monochromatycznym ciemnym golfem. Najpiękniejszą ozdobą i tak okazał się nieznikający z jej twarzy promienny uśmiech.
Miło widzieć Kate w tak dobrej formie?
Kate okazała się bardzo dobrą, a co najważniejsze, skuteczną zawodniczką. Z nieukrywaną radością odkrywała zasady gry.
Pomimo gorącego dopingu książę William nie wyszedł zwycięsko z tego starcia. Musiał uznać wyższość swojej żony.