Zakochani Magdalena Boczarska i Mateusz Banasiuk spacerują po Gdyni, czule się OBEJMUJĄC (ZDJĘCIA)
Festiwal w Gdyni przyciągnął do Trójmiasta tłum gwiazd. W przerwie między seansami Magdalena Boczarska i Mateusz Banasiuk postawili na relaks i romantyczny spacer brzegiem morza. Zobaczcie, jak zakochani łapali promienie słońca na plaży.
Koniec września w Gdyni tradycyjnie upływa pod znakiem wielkiego święta polskiego kina. Na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych zaroiło się od gwiazd wielkiego i małego ekranu, a co za tym idzie – trójmiejscy paparazzi mają pełne ręce roboty. Choć na czerwonym dywanie królują wieczorowe suknie, garnitury i wystudiowane uśmiechy, to poza błyskiem fleszy znani i lubiani stawiają na pełen luz. Doskonałym tego przykładem są Magdalena Boczarska i Mateusz Banasiuk.
Aktorski duet od lat konsekwentnie pielęgnuje tzw. rzymskie małżeństwo. Magdalena i młodszy od niej o siedem lat Mateusz uchodzą za jedną z najbardziej zgranych i stabilnych par w rodzimym show-biznesie. Korzystając z wolnej chwili między festiwalowymi punktami programu, zakochani wybrali się na spacer na plażę miejską w Gdyni.
W pewnym momencie para postanowiła zrobić sobie przerwę: usiadła na piasku tuż przy wodzie, gasząc pragnienie i ucinając sobie pogawędkę. W międzyczasie Magda załatwiła jeszcze szybką sprawę przez telefon. Gdy nadszedł czas powrotu, Mateusz troskliwie pomógł partnerce wstać z piasku, po czym oboje postanowili skrócić sobie drogę – zwinnie przeskoczyli przez betonowy murek bulwaru i ruszyli prosto do jednej z nadmorskich knajpek na zasłużony posiłek.
Wzrok przyciągały również ich eklektyczne stylizacje. Magdalena postawiła na modowy miszmasz: mimo słonecznej aury założyła szarą czapkę, do której dobrała obszerną dżinsową katanę, czerwony T-shirt z nadrukiem oraz jasne dżinsy i sportowe buty. Nie zabrakło też ciemnych okularów. Mateusz dotrzymywał jej kroku w czerwonych dresowych spodniach, czarnej kurtce z motywem tygrysa na plecach oraz ciemnych oprawkach w stylu retro.
2 z 29Magdalena Boczarska i Mateusz Banasiuk spacerują w Gdyni
W redakcji jestem od niedawna, jednak Pudelek od zawsze był w moim sercu. W trakcie studiów portale zajmujące się show-biznesem często były tematem moich obserwacji i zaliczeń. Myślę, że już wtedy afirmowałem dołączenie do Pudelkowej rodziny. Udało się! Prywatnie człowiek pełen sprzeczności, miłośnik dobrego jedzenia i sztuk wszelakich.