Trwa ładowanie...
Przejdź na
Goss
|

Załzawiona Edyta Górniak rozprawia o przejściu na "drugą stronę" i apeluje: "NIE SMUTKAJCIE SIĘ"

193
Podziel się

Podczas poniedziałkowego "lajwa" Edyta Górniak ponownie skupiła się na sprawach duchowych i ze łzami w oczach wspominała ojca. "Mam już tam po drugiej stronie kogoś, kto czeka" - zapewniała.

Załzawiona Edyta Górniak rozprawia o przejściu na "drugą stronę" i apeluje: "NIE SMUTKAJCIE SIĘ"
Edyta Górniak wspomina ojca i przejście "na drugą stronę" (Instagram.com, AKPA)
bDIvYAKt

W ostatnim czasie Edyta Górniak coraz mocniej otwiera się przed obserwującymi na Instagramie. Piosenkarka namawiała już fanów do "przebudzenia" i wzmacniania odporności oregano, a od niedawna porusza też wiele osobistych tematów. Na początku stycznia diwa wyznała na przykład, że potencjalni partnerzy nie traktują jej jak "rzeczywistej istoty".

Rozkochana w spirytystycznych tematach Edyta Górniak na tym nie poprzestała i jeszcze kilka dni temu z rozrzewnieniem żegnała Melanię Trump po tym, jak jej mąż musiał ustąpić z urzędu prezydenta USA. W poniedziałek wieczorem podczas kolejnego "lajwa" postanowiła z kolei ponownie poruszyć niezwykle intymny temat, jakim jest śmierć jej ojca.

bDIvYAKv
Zobacz także: Edyta Górniak zalała się łzami w "The Voice of Poland"

Na początku Edyta nawiązała do tematu duchowości oraz utraty bliskich, co dla wielu jest niezwykle bolesnym doświadczeniem. Jednocześnie postanowiła dodać otuchy obserwującym i zaapelowała do nich, aby się "nie smutkali".

bDIvYAKB

Wiem, że kontakt z duchowością jest bardzo ważny dla osób, które straciły bliskich. Wielu z nas ma bliskich już po drugiej stronie. Nie smutkajcie się. Chciałam tylko przypomnieć, że ci nasi bliscy, których straciliśmy, cały czas są i dzieli nas wyłącznie fizyczność na razie. Dzieli nas fizyczność, ale tylko na jakiś czas - mówiła.

Wkrótce Edi przeszła do sedna sprawy i opowiedziała o własnych doświadczeniach. Wspominała wtedy o swoim ojcu, który odszedł w 2007 roku w wyniku choroby nowotworowej. Górniak wyznała, że wierzy w to, że po "drugiej stronie" czekają na nią bliscy.

Wiecie, ja nie mam taty. I żadnej babci. Ale też z drugiej strony myślę: no to mam już tam po drugiej stronie kogoś, kto czeka, więc już będzie mi łatwiej tam przyjść. Wierzę całym sercem w mnóstwo opowieści osób, które przeżyły śmierć kliniczną. Bardzo zbieżne są te wrażenia, te opowiadania. Więc ja już jestem w zasadnie spokojna, że tata na mnie czeka w razie czego - opowiadała.

Wtedy z oczu Edyty polały się łzy, jednak piosenkarka wytrwale kontynuowała wspomnienie o ojcu.

bDIvYAKC

Mam nadzieję, że znalazł fajną łąkę z huśtawką. A jak go kiedyś zobaczę, to się tak ucieszę! Będę biegła z całych sił. I powiem mu, że jestem wdzięczna, że mi zostawił swój talent, piękne geny wrażliwości na muzykę. Że miałam go bardzo mało, ale był bardzo dobry dla mnie, chociaż było go tak mało... Ale przecież mieszka we mnie, w moich genach, w mojej krwi. Zawsze, kiedy dotykam muzyki, też jest w tej muzyce. Przecież po nim mam ten talent - zakończyła łamiącym się głosem.

Doceniacie, że się tym z nami podzieliła?

bDIvYAKD
bDIvYAKW
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(193)
Sandra
5 dni temu
piosenke ktora przypomni niezapomniane te chwile
Sandra
5 dni temu
zaspiwam ci te melodie Edytko
Sandra
5 dni temu
nie płacz kiedy odjadę sercem bede przy tobie
bDIvYAKX
dawcio
4 tyg. temu
Patrząc na nią jedno z drugim się kłóci. Udawanie czy wrażliwość ? Pobożność czy rozpusta?
dawcio
4 tyg. temu
Udaje pobożną a seksapil wylewa się tak że można się utopić.Kochający Boga sa skromni
wera
miesiąc temu
Ludzie pomóżcie jej!!! Wskażcie jej jakiegoś specjalistę.
Gosc
miesiąc temu
Mialas sie nie odzywac za milknac napisze tobie tak kobieto LECZ. SIE Bo naprawde skonczysz ZLE a SZKODA .Ps.Ja jako mloda dziewczyna dziecko bylam molestowana i co ma mnie dopasc psychoza nie NIGDY. NIGDY NIGDY .Wiesz mam juz dorosle dzieci niedal mu narazie BOG wnukow ale ciesze sie to co mam .A ty. Co ogarnuj sie
000
miesiąc temu
Kochana osoba
Zaq
miesiąc temu
Pani Edyto proszę się wziąć za fizyczna, ciężką pracę to chumory wrócą na swoje miejsce. Za dużo pieniędzy a za mało pracy fizycznej.
NoTo
miesiąc temu
Edzia, skoro nie wierzysz w pandemię to idź do roboty w szpitalu, albo hospicjum. Narób się tak, żeby cię wszystko rozbolało i już nie będziesz miała ani sił, ani ochoty na pieprzenie głupot, a komuś pomożesz. A nie, to spakuj walizeczki, wyemigruj na zawsze i przestań ludzi męczyć swoimi psychicznymi pogawędkami dla akolitów.
Stella
miesiąc temu
Pani Edyto, nie musi Pani tak żyć. Są specjaliści, którzy Pani pomogą.
Dora
miesiąc temu
Trzeba kochać bliskich bo tak szybko odchodzą Uzewnetrznia się pani publicznie Pytanie jaka była pani dla bliskich kiedy żyli ? Po co ta hipokryzja?
Obiektywny
miesiąc temu
Chyba czas do specjalisty
bDIvYAKP
R65
miesiąc temu
Trza jej porządnego chłopa i znormalnieje daję słowo
...
Następna strona
bDIvYALr