Zaryzykowała ewentualną utratę wzroku i WYTATUOWAŁA GAŁKI OCZNE na fioletowo. Żali się na komentarze ludzi: "Mówią, że TRAFIĘ DO PIEKŁA"

Devon O'Kelly w 2018 roku zdecydowała się na tatuaż gałek ocznych i nie powstrzymało jej nawet ryzyko poważnych powikłań, w tym utraty wzroku. Po fakcie wciąż widzi prawidłowo, ale dobijają ją nieprzychylne reakcje obcych osób.

Fanka tatuażu zaryzykowała utratę wzroku. Żali się na krytykę w sieciFanka tatuażu zaryzykowała utratę wzroku. Żali się na krytykę w sieci
Źródło zdjęć: © Instagram.com
Goss

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Devon O'Kelly to tancerka i modelka alternatywna z USA, która zapragnęła wyróżnić się na tle konkurencji przy pomocy ozdabiania ciała. Już jako nastolatka zrozumiała, że chce wyglądać inaczej niż koleżanki. W efekcie wytatuowała sporą część ciała, w tym gałki oczne, co wiązało się z ryzykiem utraty wzroku.

Wytatuowała gałki oczne. Z takimi komentarzami się mierzy

30-letnia kobieta ma na ciele kilkadziesiąt tatuaży i kolczyków, a jej mroczny wizerunek dopełniają stroje i makijaż. Dopiero po zmianie koloru oczu zaczęła jednak słyszeć na ulicy, że "pójdzie do piekła". W barach i restauracjach padały pod jej adresem obraźliwe komentarze, a w jednym z lokali nawet odmówiono jej obsługi.

Devon opowiadała także o sytuacjach, w których mężczyźni bez pytania jej dotykali i składali dwuznaczne propozycje. Tancerka postanowiła publicznie przedstawić powody, dla których zdecydowała się na tak daleko idącą modyfikację ciała. W rozmowie z serwisem "Daily Mail" wspominała:

Ludzie na ulicy chętnie częstują mnie opiniami na temat tego, że to nie jest w porządku, to nie wygląda dobrze, nie wyglądam dziewczęco z tatuażami i nigdzie mnie to w życiu nie zaprowadzi. Inni uważają, że taktownym będzie mnie gdzieś złapać czy dotknąć, "żeby lepiej się przyjrzeć". Mężczyźni często sprawiają, że sytuacja robi się krępująca. Głośno komentują, jak to kochają kobiety takie jak ja lub wręcz przeciwnie, że gardzą kobietami takimi jak ja. Z kolei bogobojni ludzie nieustannie chcą mnie "ratować" i grożą, że mogę trafić do piekła.


WIDEO
Wojciech Kucina zdradza, czy usunie tatuaż, który zrobił z Julią Żugaj. Denerwują go pytania o byłą partnerkę taneczną?

Mimo krytycznych uwag czy nieprzyjemności O'Kelly absolutnie nie żałuje tego, że zdecydowała się na tak skrajną metamorfozę.

Zawsze wiedziałam, że moje ciało potrzebuje trochę dekoracji. Kiedy zaczęłam od piercingu, wiedziałam, że to to. Zakochałam się w modyfikacjach ciała i wiedziałam, że pewnego dnia będę cała pokryta dziełami sztuki.

Napomknęła też o tatuażu oczu, który uznaje się za jeden z bardziej ryzykownych. Sprawą zainteresowała się jeszcze w 2013 roku, gdy na ten temat dostępnych było stosunkowo niewiele informacji. Kilka lat później, gdy zabieg stał się popularniejszy, lepiej poznała związane z nim zagrożenia. To jej jednak nie powstrzymało i zrobiła to, co planowała od początku.

Powiedziałabym, że pełne wyleczenie, uporanie się z bólem i nadwrażliwością na światło zajęło około dwóch tygodni. Od tamtego czasu nie miałam żadnych problemów, widzę tak samo.

Osoby, które chciałyby iść w jej ślady, z góry natomiast ostrzega:

Miejcie świadomość, że będziecie musieli zmierzyć się z wieloma oceniającymi was osobami, a wiele miejsc pracy nadal ma sztywne zasady dotyczące modyfikacji ciała.

Oceńcie sami. Warto było?

Devon O'Kelly
Devon O'Kelly © Instagram.com
Devon O'Kelly
Devon O'Kelly © Instagram.com
Devon O'Kelly
Devon O'Kelly © Instagram.com
Devon O'Kelly
Devon O'Kelly © Instagram.com
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą