Zaśpiewała bez hidżabu. Irańska artystka została SKAZANA NA 74 BATY
Reżim w Teheranie nie ma litości dla artystów sprzeciwiających się surowym zasadom. 29-letnia piosenkarka Parastoo Ahmadi usłyszała bezwzględny wyrok: kara chłosty, zakaz tworzenia muzyki i zakaz wyjazd z kraju. Sąd apelacyjny właśnie podtrzymał tę decyzję.
Irański reżim po raz kolejny udowadnia, że za walkę o wolność i ekspresję artystyczną płaci się tam niewyobrażalną cenę. Światowe media obiegła wstrząsająca informacja o losie 29-letniej piosenkarki Parastoo Ahmadi. Artystka została prawomocnie skazana na 74 baty za to, że podczas transmitowanego w sieci koncertu wystąpiła z odkrytą głową i w sukience bez rękawów.
Zaśpiewała bez hidżabu. Ma kłopoty
Kłopoty artystki rozpoczęły się po publikacji nagrania z akustycznego występu Caravanserai Concert, zarejestrowanego w historycznym zajeździe Dejr-e Gaczin. Parastoo opublikowała 27-minutowy materiał na YouTube – zaśpiewała bez obowiązkowej chusty zasłaniającej włosy, prezentując się w letniej sukience na ramiączkach.
Wideo błyskawicznie stało się wiralem, gromadząc miliony odtworzeń. Wzbudziło to jednak natychmiastową wściekłość irańskich stróżów moralności. W Iranie obowiązuje nie tylko bezwzględny nakaz zakrywania włosów przez kobiety w przestrzeni publicznej, ale także zakaz publicznego, solowego śpiewania przez kobiety.
WIDEO
Ewa Minge SZCZERZE o człowieku, który chce "zniszczyć jej życie": "ODEBRAŁ MI GODNOŚĆ i poczucie bezpieczeństwa" (WIDEO)
W czerwcu sąd pierwszej instancji uznał Ahmadi oraz członków jej zespołu i ekipy produkcyjnej za winnych m.in. "godzenia w przyzwoitość publiczną" oraz publikowania "treści obscenicznych". Oprócz 74 uderzeń biczem, na artystkę i jej współpracowników nałożono dwuletni zakaz działalności audiowizualnej (w praktyce zakaz śpiewania i tworzenia) oraz dwuletni zakaz opuszczania kraju.
Irańska wokalistka skazana na chłostę
Obrońcy praw człowieka i międzynarodowa społeczność liczyli, że wyrok uda się złagodzić. Niestety, sąd apelacyjny w Ghom bez wahania odrzucił odwołanie artystki i utrzymał drakońską karę w mocy. Prawnik artystki podkreślił, że koncert nie nosił znamion przestępstwa, a sąd sięgnął po najsurowszy możliwy wymiar kary, ignorując łagodniejsze środki, takie jak grzywna.
Sąd apelacyjny, mimo że miał możliwość przeprowadzenia rozprawy, nie zrobił tego i podtrzymał wyrok. Wydaje się, że głównym powodem wydania takiego orzeczenia było zniechęcenie do organizowania podobnych wydarzeń w przyszłości – stwierdził prawnik, cytowany przez Daily Mail.
Wyrok wywołał falę oburzenia na całym świecie. Głos zabrała m.in. znana brytyjsko-irańska aktorka Nazanin Boniadi, podkreślając, że surowość reżimu wobec kobiet wciąż pozostaje bezwzględna, a karanie artystek za sam głos i brak chusty to dowód na to, jak bardzo władze boją się wolności słowa.
W redakcji jestem od niedawna, jednak Pudelek od zawsze był w moim sercu. W trakcie studiów portale zajmujące się show-biznesem często były tematem moich obserwacji i zaliczeń. Myślę, że już wtedy afirmowałem dołączenie do Pudelkowej rodziny. Udało się! Prywatnie człowiek pełen sprzeczności, miłośnik dobrego jedzenia i sztuk wszelakich.