Zażyczyła sobie darmowego pobytu w luksusowym hotelu za reklamę. Wystawili jej "fakturę" na 5 MILIONÓW EURO: "Nie masz wstydu ani godności"

Brytyjska youtuberka Elle Darby zaproponowała dublińskiemu hotelowi kilka bezpłatnych noclegów w zamian za promocję w internecie. Paul Stenson, właściciel obiektu, opublikował treść wiadomości i odmówił współpracy. Sprawa wywołała reakcje w mediach społecznościowych.

Influencerka życzyła sobie darmowego pobytu w hotelu. Tak jej odpowiedzieliInfluencerka życzyła sobie darmowego pobytu w hotelu. Tak jej odpowiedzieli
Źródło zdjęć: © Instagram.com, X
Goss

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W dobie prężnego rozwoju mediów społecznościowych biznesy chyba już przyzwyczaiły się do wiadomości od influencerów, którzy życzą sobie darmowego prezentu czy usługi za reklamę. Jedni mocno to krytykują, inni chętnie ślizgają się na ich zasięgach. Kilka lat temu głośno było natomiast o sytuacji, która skutecznie zniechęciła twórców internetowych do kontaktu z pewnym obiektem - i to dla ich dobra.

Życzyła sobie darmowego pobytu w hotelu. "Nie masz godności"

W 2018 roku brytyjska youtuberka i influencerka Elle Swift (wówczas znana jeszcze pod nazwiskiem Darby) wysłała maila do luksusowego hotelu Charleville Lodge w Dublinie z propozycją współpracy. Układ był prosty: obiekt miałby zapewnić jej i ukochanemu kilka dni darmowego pobytu, a ona miałaby promować ich usługi na swoim kanale i polecać je innym. Zapewniała, że wcześniej podobny deal nawiązała już z Universal Orlando na Florydzie i "byli zachwyceni współpracą".

Tu jednak zaskoczenie, bo dyrektorstwo obiektu wcale nie zareagowało pozytywnie na jej prośbę. Wręcz przeciwnie - Paul Stenson, właściciel hotelu, opublikował odpowiedź na jej maila na facebookowym fanpage'u prowadzonej przez siebie kawiarni The White Moose Café. Tam wrzucił wiadomość od Elli i stanowczo odpowiedział na jej propozycję. Chyba nie tego się spodziewała...

Droga influencerko (znam twoje imię, ale najwyraźniej nie musimy używać imion w komunikacji). Dziękuję za wiadomość z propozycją promocji za darmowe zakwaterowanie. Trzeba mieć niezłe jaja, żeby wysłać takiego maila, ale za to brak szacunku do siebie i godności. Jak pozwolę ci się tu zatrzymać za nagranie filmiku, to kto zapłaci obsłudze, żeby się tobą zajmowała? Kto opłaci ekipę, żeby ogarnąć po tobie pokój? Kelnerom, którzy zaserwują ci śniadanie? Recepcjonistom, którzy cię zameldują? Kto zapłaci za prąd i ogrzewanie? Za pranie? Za wodę? A może mam powiedzieć obsłudze, że ich wynagrodzeniem będzie udział w twoim filmiku?

W dalszej części publicznej odezwy przekazał, że na brak zainteresowania nie narzekają - w samych mediach społecznościowych również. Zaapelował też, aby Elle wykupiła nocleg tak, jak wszyscy i przestała mu zawracać głowę. Na koniec dopisał, że "odpowiedź definitywnie brzmi 'nie'", gdyby jeszcze miała jakieś wątpliwości. Co prawda nie podał jej imienia, ale wszyscy szybko zrozumieli, o kim mowa, a sama zainteresowana żaliła się w sieci na jego reakcję.

Zdarzyło się coś, co wywołało we mnie wiele emocji. Byłam zła, było mi smutno, denerwowałam się, czuję się upokorzona. Nigdy wcześniej się tak nie czułam. (...) Nie uważam, żebym zrobiła coś złego. Dałam im możliwość darmowej reklamy. Nigdy nie spotkałam się z tak chamską odpowiedzią.


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Kompromitacja w "Nasi w mundurach". Matematyk nie wiedział, ile to jest 39+47. "Boję się, że stracę pracę"

Chciała darmowego pobytu, dostała "fakturę" na 5 milionów

Ale na tym nie koniec. Gdy Elle opublikowała odpowiedź na to, jak została potraktowana, właściciel obiektu odpalił się po raz kolejny. W facebookowym wpisie zaznaczył, że wszelcy blogerzy, youtuberzy czy influencerzy nie mają co liczyć na specjalne traktowanie w jego obiekcie. Głosy krytyki traktuje natomiast jako dowód na to, że ludzie przywykli do nagradzania influencerów darmowymi prezentami i usługami, ale on nie zamierza na to pozwalać.

Ostatnim etapem głośnej inby było zdjęcie, które trafiło na profil obiektu w serwisie X. Tam opublikowano fałszywą "fakturę" opiewającą na ponad 5 milionów euro za "wspomnienie youtuberki w 114 artykułach w ponad 20 krajach, przez co dotarła do świadomości około 450 milionów osób". Bez reakcji hotelu byłoby to niemożliwe, więc teraz to on symbolicznie wystawił jej "fakturę" za promocję.

Warto odnotować, że potężna afera nie zakończyła kariery Elli. Wręcz przeciwnie - dziś nadal realizuje się jako influencerka, regularnie publikuje treści na Instagramie oraz spełnia się jako żona i mama trójki dzieci. Wśród jej postów są i te sponsorowane, więc podejścia do sprawy najwyraźniej nie zmieniła.

Odpowiedź hotelu, do którego pisała Elle
Odpowiedź hotelu, do którego pisała Elle © Facebook
Odpowiedź hotelu, do którego pisała Elle
Odpowiedź hotelu, do którego pisała Elle © X
Elle Swift
Elle Swift © Instagram.com
Elle Swift
Elle Swift © Instagram.com
Elle Swift
Elle Swift © Instagram.com
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą