Tragiczne wydarzenia z 22 lipca były szokiem dla wszystkich. Szczególnie, że do zamachu doszło w Norwegii, kraju uchodzącym za jeden z najspokojniejszych i najbezpieczniejszych na świecie.
Gdy w Oslo ginęli młodzi ludzie, Joanna Liszowska przebywała z córeczką w sąsiedniej Szwecji. Nietrudno sobie wyobrazić, jak się wystraszyła. Jak donosi tygodnik Świat i Ludzie zamach w Norwegii zupełnie zmienił jej opinię na temat Skandynawii, w której dotąd czuła się swobodnie i bezpiecznie.
Chciała, by córka rodowitego Szweda czuła się Szwedką - mówi w rozmowie z tabloidem znajoma Joasi. Dlatego hamowała sentymenty, słuchała głosu rozsądku, by być z dzieckiem w Szwecji. A tu taki szok! Wpadła w panikę. Bardzo boi się o Emmę. Przeciez Norwegia jest tak blisko Szwecji. Zadzwoniła do nas, że przyjeżdża do Polski. Chce tu zostać na dłużej, zacząć pracę. Mąż przyjął tę decyzję ze zrozumieniem. Joasia jednak nigdzie nie czuje sie tak dobrze jak u nas.
Myślicie, że w Polsce jest naprawdę bezpieczniej?
Komentarze (437)
Wysportowani i wykształceni każdy tam potrafi pięknie po angielsku się komunikować a w Polsce?
Polki powinny się żenić ze Skandynawami!!! Liszowska mądra kobieta.
Nie rozumiem po jaką cholerę wystawiać tak chamowate komentarze..
Brak kultury co niektórym!!
Żal!!
MICHAEL!! [*]”
DO: Znowu przełożyli pogrzeb Michaela!
Ona wcale nie uważa się za wielką gwiazdę narażoną na zamach bardziej niż inni.. Chodzi o to, że po tym, co stało się w Norwegii nie czuła się już bezpiecznie w Skandynawii.. Szczególnie biorąc pod uwagę, że nigdy nie wiesz, co może spotkać Cię na ulicy.. Co prawda zło czai się wszędzie, ale nikt nie czułby się komfortowo będąc tak blisko miejsca gdzie jakiś wariat wymordował tyle niewinnych ludzi..
poza tym co za imie Emma??? hahahahha Imie jak ze starego ciezkiego filmu z jakas stara angielska roćmą! tez ma gust jak stara rura.......................