Marcela Leszczak wiesza psy na gdyńskim biznesmenie i oświadcza: "JUŻ NIGDY NIE POKAŻĘ MĘŻCZYZNY, Z KTÓRYM SIĘ SPOTYKAM"
Marcela Leszczak niedawno ogłosiła, że rozstała się z partnerem. W środę zamieściła instagramową rolkę, w której śmieszkowała, że "jej przyszły mąż modli się, żeby została singielką". W sekcji komentarzy wdała się w dyskusję z obserwatorkami na temat eksponowania związków w sieci i ogłosiła, że nie zamierza pokazywać publicznie kolejnego wybranka, ponieważ poprzedni wyjątkowo zalazł jej za skórę.
W życiu uczuciowym Marceli Leszczak nastąpiło w ostatnim czasie sporo zmian. Pod koniec ubiegłego roku rozstała się z Michałem Koterskim. (Jeszcze) małżonkowie mimo zakończenia związku mają ze sobą kontakt ze względu na dobro syna, Fryderyka.
Na początku roku modelka zaczęła pokazywać w mediach społecznościowych nowego partnera. Wydawało się, że 34-latka odnalazła szczęście w miłości u boku gdyńskiego biznesmena. Na jej Instagramie nie brakowało fotek ze wspólnych wyjazdów oraz innych aktywności. Niespodziewanie pod koniec maja Marcela ogłosiła w wywiadzie, że jest singielką.
Leszczak czeka na rozwód z Koterskim. Ujawnia, że marzy o ślubie kościelnym, rodzinie i zdradza, że nigdy nie była Koterska
Marcela Leszczak dyskutuje z obserwatorkami
W środę Marcela Leszczak podzieliła się na Instagramie nagraną w samochodzie rolką. Modelka, zajadając się przekąską, śmieszkowała, że "jej przyszły mąż modli się, żeby została singielką". W sekcji komentarzy pod nagraniem (jeszcze) żona Michała Koterskiego wdała się w dyskusję. Jedna z obserwatorek 34-latki podzieliła się swoją historią i przyznała, że nie pokazała byłego partnera w sieci, czego nie żałuje, bo "okazał się dzbanem".
Masz więcej rozumu niż ja, a ja do dziś płacę za to cenę. Żałuję z perspektywy czasu. Tym bardziej że ktoś zrobił sobie kontent z moimi zdjęciami. Już nigdy nie pokażę mężczyzny, z którym się spotykam - odpisała na to Marcela.
Pod postem Marceli znalazł się także komentarz mówiący o tym, że "szczęście lubi ciszę". Celebrytka w odpowiedzi zgodziła się z tym stwierdzeniem.
Zgadzam się, teraz już to wiem - zareagowała.
Z kolei inna z komentujących osób zastanawiała się nad sensem pokazywania przez celebrytki partnera po kilku tygodniach związku, jeśli "za kolejne parę tygodni dodają rolki w stylu in my single era". Tutaj Leszczak przybyła z nieco ostrzejszą odpowiedzią.
Pozwól, że ci wyjaśnię. Każdy żyje tak, jak chce, na swoich zasadach i to jest w tym piękne, że tak możemy. Jesteśmy na świeczniku i nawet jeśli pojawi się u mnie męska ręka w storce, to już przypisują mi romans. Ciebie to nie dotyczy Kasiu, bo nikt nie interesuje się twoim życiem, ale masz prawo tego nie rozumieć - napisała.
Myślicie, że dotrzyma słowa?
Zobacz także: Marcela Leszczak pręży się w bikini za PONAD 500 ZŁOTYCH, które kupiła na wspólne wakacje z fankami. "HOT MAMITA" (FOTO)