20-letnia Bianka Chajzer wspomina PIERWSZĄ RANDKĘ z Filipem: "W ogóle ciebie nie znałam, myślałam, że jesteś doktorem"
Filip i Bianka Chajzerowie postanowili uzewnętrznić się w podcaście byłego prezentera. 20-letnia żona gwiazdora ujawniła, że przed pierwszym spotkaniem nie miała pojęcia, kim jest jej wybranek, a gdy poznała prawdę, o mało nie zemdlała. Było romantycznie?
20-letnia Bianka Chajzer wspomina pierwszą randkę z Filipem
Filip Chajzer dwoi się i troi, by udowodnić światu, że u boku młodszej o 21 lat Bianki w końcu odnalazł życiową przystań. Po wziętym w ekspresowym tempie ślubie i remoncie krakowskiego gniazdka przyszedł wreszcie czas na medialne spijanie sobie z dzióbków. A gdzie najlepiej opowiadać o swoim wielkim uczuciu, jeśli nie we własnym podcaście? Małżonkowie zasiedli wspólnie przed mikrofonami, by powspominać początki swojej (dość krótkiej, ale jakże intensywnej) relacji i ze szczegółami zrelacjonować słuchaczom przebieg pierwszej randki.
Z opowieści zakochanych dowiadujemy się, że ich pierwsze spotkanie odbyło się w warszawskim Wilanowie. Filip z emfazą wyznał, że tymczasowo wrócił z Krakowa do stolicy dosłownie "na chwilę", po to tylko, by poznać Biankę. Najciekawiej zrobiło się jednak, gdy głos zabrała 20-latka. Okazuje się, że dziewczyna, z racji kompletnego braku zainteresowania polskim show-biznesem, nie miała zielonego pojęcia, z kim właściwie umówiła się na kolację w modnej restauracji.
Jestem zawsze zestresowana przed takimi wydarzeniami. Rozmawiałam z przyjaciółką, opowiedziałam jej o całej sytuacji, o tym, że idę na randkę z tobą. Wcześniej w ogóle nie znałam ciebie, ja jestem osobą, która nie zna świata mediów, ale tak totalnie. Szczerze, na początku myślałam, że jesteś doktorem. Przyjaciółka opowiadała mi o tobie i wtedy wziął mnie jeszcze większy stres. Poczułam, jak mi krew z nóg odpływa i nie wiedziałam, co się dzieje– wspominała z rozbrajającą szczerością Bianka.
TYLKO NA PUDELKU: Tak przysięgali sobie miłość Filip Chajzer i 20-letnia Bianka. Mamy nagranie z kościoła (WIDEO)
Filip Chajzer i jego młodsza o 21 lat żona wspominają pierwszą randkę
Na szczęście obyty w medialnych (i towarzyskich) bojach Filip szybko przejął inicjatywę i uratował sytuację.
Wchodzę, widzę ciebie. Usiadłam. Co w tobie uwielbiam? Że przy tobie nie da się stresować. Jak zacząłeś mówić, to cały stres minął. Przejąłeś trochę kontrolę nad naszym pierwszym spotkaniem i to było cudowne, bo ja wtedy miałam czas i przestrzeń, żeby się otworzyć— zachwycała się żona celebryty.
Pamiętam, że jak usiedliśmy naprzeciwko siebie, to ja nigdy w życiu się tak nie śmiałem. Każdy żart okazywał się śmieszny i w jedną i w drugą stronę. Z miejsca poczułem: "Wow, o co chodzi?! - dodał były gwiazdor śniadaniówki.
Po kolacji gołąbeczki udały się do kina na "Wichrowe wzgórza". Niestety, ambitny seans nie przypadł im do gustu, więc... po prostu z niego wyszli, o czym ochoczo poinformował sam Filip. Romantyczna Bianka szybko jednak przekuła ten kinowy niewypał w kolejny dowód ich miłości.
Ale to też jest piękne, bo to znaczy, że byliśmy zauroczeni w sobie i woleliśmy ze sobą przesiedzieć i przegadać, niż oglądać film — skwitowała głęboko 20-latka.
Spodziewaliście się takiego duetu w rodzimym show-biznesie?
Entuzjasta barwnych celebryckich opowieści i pełnych zwrotów akcji dram na szcycie. Prywatnie miłośnik długich spacerów, muzyki i makaronu, kociarz, a także eurowizyjny "freak". Fascynują go ludzie i ich historie. W redakcji Pudelka od 2022 roku.