Anna Lewandowska gnała jak szalona podczas Biegu Niepodległości w Chicago. Na mecie OBCAŁOWAŁ ją Robert. Słodziaki? (WIDEO)
Anna Lewandowska nie zwalnia tempa w Stanach Zjednoczonych. Trenerka wzięła udział w chicagowskim Biegu Niepodległości i stanęła na podium. Na mecie czekał na nią dumny Robert Lewandowski, który nie szczędził żonie czułości.
Anna Lewandowska gnała jak szalona podczas Biegu Niepodległości w Chicago. Na mecie OBCAŁOWAŁ ją Robert. Słodziaki? (WIDEO)
Amerykański sen rodziny Lewandowskich trwa w najlepsze, choć początki za oceanem wcale nie należały do najłatwiejszych. Kiedy kapitan naszej reprezentacji zdecydował się opuścić Europę i zasilić szeregi Chicago Fire, jego ukochana musiała zrezygnować ze swojego dotychczasowego życia. Porzucenie słonecznej Hiszpanii, tamtejszych przyjaciół i pieczołowicie rozwijanej pasji do tańca na rzecz wietrznego Illinois nie budziło u Anny Lewandowskiej początkowo wielkiego entuzjazmu. Z czasem jednak gwiazda fitnessu znalazła sposób na odnalezienie się w nowej rzeczywistości.
Jak na prawdziwą sportsmenkę przystało, Anna Lewandowska nie zamierzała próżnować. Szybko rzuciła się w wir lokalnych aktywności, a jedną z jej ulubionych form spędzania wolnego czasu stało się tam bieganie. Trenerka coraz chętniej sprawdza swoje możliwości w zorganizowanych zawodach. W miniony weekend żona piłkarza postanowiła uczcić polskie święto i wystartowała w chicagowskim Biegu Niepodległości.
Dystans dziesięciu kilometrów trenerka pokonała w znakomitym czasie 46 minut i 46 sekund. Taki wynik zagwarantował jej pozycję piątej najszybszej kobiety w całej stawce. Co więcej, Anna mogła liczyć na miejsce na podium w kategorii wiekowej dla pań między 30. a 39. rokiem życia. Choć fizycznie dobiegła tam jako druga, ostatecznie to jej przypadło w udziale zwycięstwo w tej klasyfikacji. Organizatorzy przyjęli bowiem zasadę, że nagrody się nie dublują, a szybsza od niej biegaczka zajęła miejsce w ścisłej czołówce całego biegu. Tym samym to Polka okazała się najlepsza w swoim przedziale wiekowym.
Zobacz także: Robert Lewandowski zabrał Anię i córki na... mecz hokeja. Widać, że coraz lepiej odnajdują się w USA? (WIDEO)
Największa nagroda czekała jednak na Annę tuż za linią mety. Wśród kibiców wypatrywał jej wiernie kibicujący Robert Lewandowski. Gdy tylko ukochana dobiegła do celu, wpadła w ramiona dumnego męża, który obdarował ją czułymi pocałunkami i mocnym uściskiem. Rozczulające nagrania z tego momentu natychmiast obiegły media społecznościowe, wywołując zachwyt wśród internautów. Na sam koniec sportowa para zrobiła sobie pamiątkowe, roześmiane selfie na tle wiwatującego tłumu, a na szyi trenerki dumnie błyszczał pamiątkowy medal.
Zobaczcie fotki i nagrania. Mąż (i żona) na medal?