Anna Skura wspomina usunięcie piersi: "Miałam takie straszne blizny na ciele i ZDEFORMOWANE były te piersi'"

Anna Skura po raz kolejny otworzyła się na temat traumatycznych przejść związanych z nieudanym zabiegiem powiększania biustu i bolesną operacją ratującą zdrowie. W podcaście "Piekielnie Szczere" influencerka wróciła pamięcią do 2021 roku, kiedy to musiała poddać się usunięciu piersi. Celebrytka bez owijania w bawełnę opowiedziała o paraliżującym lęku, widocznych bliznach oraz obawach przed wejściem w nową relację.

Anna SkuraAnna Skura
Źródło zdjęć: © Instagram
Kokosimo

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Historia problemów zdrowotnych Anny Skury od lat porusza internautów i stanowi przestrogę przed pochopnymi decyzjami w gabinetach medycyny estetycznej. Przypomnijmy, że przed laty blogerka poddała się zabiegowi powiększenia biustu kontrowersyjnym preparatem na bazie żelu, który po czasie zaczął siać spustoszenie w jej ciele i migrować po tkankach.

W 2021 roku celebrytka musiała przejść inwazyjną operację ratującą życie i zdrowie, która wiązała się z usunięciem fragmentów gruczołów oraz mięśni. Choć od tamtych wydarzeń minęło już sporo czasu, echa fizycznego i psychicznego cierpienia wciąż w niej rezonują, o czym szczerze opowiedziała w najnowszym wywiadzie.


WIDEO
Jessica Mercedes wycofała się w ostatnich latach z show-biznesu: "MIAŁAM ATAKI PANIKI. Zmęczyło to moje serce i głowę"

Anna Skura o traumie i lęku przed randkowaniem: "Straciłam piersi, czego się w ogóle nie spodziewałam"

W podcaście "Piekielnie Szczere" podróżniczka z rozbrajającą autentycznością wspominała moment, gdy po raz pierwszy zobaczyła swoje ciało po operacji. Zmiana wyglądu uderzyła w nią z podwójną siłą, ponieważ w tamtym okresie układała sobie życie na nowo po rozstaniu i mieszkała na rajskiej wyspie.

Straciłam piersi, czego się w ogóle nie spodziewałam i nie wiedziałam, że coś takiego w życiu w ogóle będę przeżywać. Ja miałam takie straszne blizny na ciele i takie, wiesz, zdeformowane były te piersi. Ja byłam tak zagubiona, ja byłam tak, no, zraniona, tak, wiesz, że, że, że, boże, czemu mnie to spotkało? Były oczywiście takie myśli, a potem ja nagle mówię, kurde, nie, że w ogóle, że tak zmieniam sobie ten mindset, że ja te blizny eksponowałam wręcz, nie, że ja nie chodzi... Ja, ja mówię, boże, jak ja będę żyła na Bali, kiedy, gdzie tam się chodzi w bikini i tak dalej. Ja byłam wtedy singielką i ja mówię, 'Boże, to jak ja poznam faceta', nie?" – wyznała poruszona.

"Przekułam to w atut". Nowy mindset i eksponowanie blizn zamiast ukrywania się w swetrach

Mimo chwil załamania i czarnych myśli, influencerka szybko zrozumiała, że chowanie się przed światem tylko pogłębi jej cierpienie. Zamiast maskować ślady po skalpelu pod grubymi ubraniami, postanowiła potraktować je jako świadectwo przetrwania i symbol siły.

I pamiętam, że ja to przekułam w atut i to mi dało tyle siły i potem wiedziałam, że każdą jedną sytuację, ja, wiadomo, muszę przeżyć, ale potem ja zrobię wszystko, żeby przekuć to w siłę, bo mi to pomagało po prostu przejść, bo jak ja bym płakała, w tych, wiesz, w tych swetrach się, się zasłaniała, to byłoby mi dużo, dużo ciężej, a tak to dawało mi siłę, żeby, wiesz, żeby się wzmocnić i tak faktycznie było – tłumaczyła proces swojej wewnętrznej transformacji.

Rekonstrukcja biustu to nie zwykłe implanty: "U mnie trzeba było rzeźbić"

Influencerka odniosła się również do powierzchownych ocen i komentarzy ze strony osób, które nie zdają sobie sprawy, czym w rzeczywistości różni się rekonstrukcja po powikłaniach od klasycznego zabiegu upiększającego. Skura nie ukrywa irytacji pytaniami o "rozmiar miseczki", które padają w sieci bez znajomości jej medycznej kartoteki.

Kogoś, kto nie zna mojej historii, no to to jest: 'O, Ania zrobiła sobie implanty, a jaki masz tam jakby rozmiar'. Ale co ci to da? Ja miałam taki rozmiar, bo ja nie miałam tam, nie wiem, mięśni, wiesz, miałam mięśnie wycięte i że jak na rekonstrukcję to jest naprawdę coś zupełnie innego niż jakby implanty, więc u mnie to trzeba było tam, wiesz, rzeźbić, nie powiem w czym. Dzisiaj to ja nie wiem, czy ja bym dała radę tak wyglądać – podsumowała gorzko blogerka.

Anna Skura
Anna Skura © Instagram
Anna Skura
Anna Skura © Instagram
Anna Skura
Anna Skura © Instagram
Anna Skura
Anna Skura © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą