Przygoda 57-letniego Arkadiusa ze światem wielkiej mody przypominała scenariusz amerykańskiego filmu. Mężczyzna był absolwentem prestiżowej uczelni Central Saint Martins, gdzie szlifował talent w atelier Alexandra McQueena i zyskał bezcenne wsparcie Philippa Treacy'ego. Jego odważne, prowokacyjne projekty błyskawicznie trafiły na okładki czołowych magazynów, a w ubraniach polskiego twórcy pokazywali się m.in. Björk, Christina Aguilera, Pink czy Brad Pitt. Przełomowym momentem dla Arkadiusa okazała się publikacja w "Vogue'u", co sam artysta z rozczuleniem wspominał po latach:
Jak branża zobaczyła, że "Vogue" ni stąd, ni zowąd pisze o jakimś Arkadiusie na dwóch stronach, to coś musi być na rzeczy. Telefony się rozdzwoniły. I już nie przestały dzwonić
WIDEOJoanna Krupa o przełomie w relacjach z byłym mężem: "PRÓBUJEMY". Wyjawia sposoby na rozłąkę z córką (WIDEO)
Arkadius stracił cały swój biznes. Uważa, że został oszukany
Gdy świat stał przed nim otworem, Arkadius postanowił wrócić do Polski, gdzie otworzył elegancki butik w Warszawie przy ulicy Mokotowskiej. Zatrudniająca 35 osób firma miała być przepustką do zbudowania stabilnej marki, lecz brutalna rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany.
Arkadius utrzymuje, że został oszukany przez swojego zaufanego człowieka, bliskiego wspólnika. Projektant stracił wszystko - płynność finansową, prestiżowe kontrakty. Jego oszczędności wyparowały błyskawicznie, a Arkadius z dnia na dzień musiał zmierzyć się z kryzysem finansowym - i nie tylko.
Byłem w niebie i w kilka chwil spadłem do piekła. Jednego dnia piję szampana Moet & Chandon, udzielam wywiadów i pozuję na ściankach, a dosłownie parę dni później muszę się ukrywać i nie mam co jeść
Arkadius uciekł z Polski i wyjechał do Brazylii
Przegrana walka o firmę pociągnęła za sobą głęboką depresję oraz uzależnienia, co ostatecznie skłoniło Arkadiusa do podjęcia radykalnej decyzji o opuszczeniu Europy. Zanim osiadł na urokliwej brazylijskiej wyspie, spędził trochę czasu w Argentynie. Projektant za wszelką cenę chciał zniknąć z przestrzeni publicznej, dlatego nawet odwiedzające go bliskie przyjaciółki, w tym Beata Sadowska czy Kora, musiały przestrzegać rygorystycznych zasad dyskrecji:
Nie chciałem, żeby ktokolwiek, cokolwiek o mnie wiedział. Dlatego nawet nazwę wyspy, jeśli o niej mówiliśmy, to używaliśmy skrótu, żeby nikt nie mógł zlokalizować. Także jak Beata Sadowska do mnie przyjeżdżała czy Kora, to nikt nie mówił, gdzie to jest
Jak dziś wygląda życie Arkadiusa?
Dawny król wybiegów prowadzi niezwykle spokojne życie. Swój dom wynajął, a sam przeniósł się do skromnego lokum w sąsiedztwie. Serce polskiego artysty jest zajęte - związał się z młodszym o 26 lat Brazylijczykiem. Arkadius nie planuje powrotu do branży modowej - Polskę odwiedza sporadycznie, zaledwie raz w roku - ostatni raz przybył do kraju z okazji wernisażu warszawskiej wystawy poświęconej jego twórczości.