Wnuk Wałęsy, "nożownik z Gdańska", nie przyszedł na rozprawę!
W zeszłym roku zaatakował przypadkową dziewczynę na ulicy. "Obudziłam się w karetce. Miałam wstrząśnienie mózgu. Po wszystkim korzystałam z pomocy psychiatry, bałam się chodzić sama po mieście" - mówi jego ofiara.