Transseksualna uczennica została wyrzucona ze szkoły! Wagarowała ze strachu przed rówieśnikami?

104 reakcje
0
0
104
Podziel się

"Dziewczyny ze starszej klasy nie chciały, żebym wchodziła do toalety. Ośmieszali mnie, mówiąc do mnie w rodzaju męskim... A ja pragnęłam jedynie akceptacji".

Transseksualna uczennica została wyrzucona ze szkoły! Wagarowała ze strachu przed rówieśnikami?

Ostatnio coraz głośniej jest w Polsce o sytuacji uczniów, którzy cierpią z powodu swojej nieheteroseksualności lub samych "oskarżeń" o nią. Choć wciąż jedną z większych kontrowersji wzbudzają jednopłciowe pary tańczące poloneza na studniówkach, to prawdziwe tragedie dzieją się na korytarzach i boiskach szkolnych. Dwa lata temu było głośno o Dominiku z Bieżunia, który był wyszydzany przez rówieśników za swój wygląd, a zachętą do agresji była postawa jego nauczycielki, która poniżała go przed klasą. W odpowiedzi na podobne sytuacje na całym świecie coraz więcej młodych osób otwarcie mówi o swojej seksualności bądź bierze w obronę prawa mniejszości.

Ostatnio zrobiło się głośno o transseksualnej uczennicy z Zespołu Szkół nr 5 w Rybniku, którą wyrzucono ze szkoły. Dyrekcja twierdzi, że powodem były bardzo złe stopnie oraz niska frekwencja związana z wagarami. Dyrektor Aleksander Pojda zapewnia, że nie ma to nic wspólnego z transseksualnością uczennicy, która w dokumentach jest mężczyzną.

Już w pierwszej klasie uczeń zaczął informować, że ma problemy z własną osobowością i seksualnością. Zaczął przychodzić z makijażem, pomalowanymi paznokciami. Zaczęliśmy się kontaktować z rodzicami - opowiedział dyrektor Gazecie Wyborczej. Najczęściej do szkoły przychodziła mama. Zachowanie dziecka tłumaczyła na tyle, na ile miała wiedzę. Zorganizowaliśmy dla ucznia specjalne spotkania z psychologiem, który zajmuje się osobami transseksualnymi. Z tego co wiemy, skorzystał z nich tylko raz. Opowiadał za to, że jeździ do Krakowa na terapię hormonalną. Czy rzeczywiście? Prócz zwolnienia lekarskiego z lekcji WF-u nie otrzymaliśmy od niego żadnej innej medycznej dokumentacji.

Otwartość szkoły miała jednak swoje granice i sporna stała się kwestia korzystania z toalety - co jest jednym z głośniejszych tematów debatowanych przez środowiska transseksualne w USA. Pojda powiedział, że mając do wyboru zezwolenie lub zakaz, znalazł trzecie rozwiązanie.

Nie chcieliśmy, by uczeń korzystał z damskiej. Bo fakt, że komuś wydaje się, że jest kobietą, nie oznacza, że jest tak naprawdę - powiedział. Nie chcieliśmy, by obecność takiej osoby w toalecie niekomfortowo wpływała na uczennice. Wręczyliśmy uczniowi klucz do toalety nauczycielskiej. Wydaje mi się, że było to najbardziej kompromisowe rozwiązanie.

Najwyraźniej problemy w szkole mają źródło zarówno w domu, gdzie opinie na temat tożsamości dziecka są podzielone, jak i wśród rówieśników, którzy szykanują uczennicę.

W szkole obowiązują zasady. Jeśli w dokumentach figuruje imię męskie, nie możemy go zmieniać. Nie okazano nam dokumentów z informacją o zmianie tożsamości. O imię pytałem też rodziców ucznia. Jedno używało formy żeńskiej, drugie męskiej - wspomina dyrektor. W pierwszym semestrze uczeń miał 17 proc. nieusprawiedliwionych godzin absencji oraz cztery oceny niedostateczne. Procedura została dochowana. Uczeń miał prawo jeszcze odwołać się. Nie skorzystał z tego. Nie nawiązał z nami żadnego kontaktu. Dwa tygodnie temu na profilu społecznościowym naszej szkoły pojawił się wpis na temat tej sytuacji. I rozpętało się piekło. Poziom nienawiści, nazistowskie określenia spowodowały, że zablokowaliśmy profil. To było coś strasznego.

Według Anny Kij z Śląskiego Kuratorium Oświaty sprawa jest bardzo delikatna i wymaga spokojnego wyjaśnienia.

Prawo przewiduje wykreślenie z listy uczniów. Prawo przewiduje też zmianę płci. Problemem jest to jak ta uczennica czuła się w szkole. Nasze przepisy przewidują, że absolwent szkoły, które zmienił płeć i tożsamość może zwrócić się do szkoły o korektę w swoim świadectwie maturalnym i innych dokumentach. Jeśli zmiana płci odbywa się w trakcie nauki, sytuacja niestety jest już bardziej złożona - powiedziała Wyborczej.

Jeśli mamy do czynienia z takim uczniem, za każdym razem trzeba olbrzymiego taktu, pomocy psychologicznej. I nie chodzi tylko o tego jednego ucznia, ale o całą grupę. Bo pamiętajmy, że mamy do czynienia z całą zbiorowością szkolną.

Sama zainteresowana wypowiedziała się o swojej sytuacji na portalu Strajk.eu, gdzie przyznała, że kwestia toalety była punktem zapalnym w całym konflikcie.

Koleżanki mnie na początku wspierały i zachęcały, abym z nimi chodziła. Tylko dwie dziewczyny ze starszej klasy nie chciały, żebym wchodziła do toalety - napisała. Ośmieszali mnie, mówiąc do mnie w rodzaju męskim... A ja pragnęłam jedynie akceptacji.

104
0
0
0
0
0
0
KOMENTARZE
(104)
Gość
3 lata temu
Tu szkoła winna nie jest. Widać że się starali.ale skoro jeden rodzic mówił Michal a drugi Michalina......
Gość
3 lata temu
Ale szkoła zachowała sie ok, np. z tym kluczem do toalety. Za to dzieciary co wyszydzają to dno.
Gość
3 lata temu
Bardzo współczuję takim ludziom... Nie dość, że sami ze sobą w pewnym sensie się męczą, to jeszcze wszyscy wokół chcą dokopac.
gość
3 lata temu
Ludzie zacznijmy akceptować odmienność innych. Żyjmy w zgodzie. To, że ktoś jest inny nie znaczy, że gorszy. Póki krzywdy innym nie robi nie powinno nas to interesować jak i z kim żyje. Zajmijmy się własnym życiem i szczęściem :)
Gość
3 lata temu
Zasady są dla wszystkich. Dla transow też, w końcu chcą być tak samo traktowani. Jak się wagaruje cały czas i ma same pały to się wylatuje ze szkoły. Z jakiej racji mieli dawać fory?
Najnowsze komentarze (104)
gość
3 lata temu
psycholog nie pomorze nastolatkowei to małe neonazisty zabili by ją jego jak by mogli
DD repoter
3 lata temu
Polskie szkoły to patologia.; Bydło które tam chodzi nie jest zdolne do zaakceptowania żadnej odmienności. Ale co się dziwić. Takie bydło jak zakłada rodzinę to nie może przecież wychować geniusza. Nauczy dzieci takiej samej postawy jaką samo prezentowało. Jest jeszcze druga kwestia. Człowiek z natury boi się rzeczy których nie rozumie, nie potrafi zaszufladkować. Nie potrafiąc ich rozumieć stara się je zwalczyć. Niestety mamy taką podłą naturę, że człowiek człowiekowi wilkiem.
gość
3 lata temu
Parodia. Ludzi, którzy mienią się Napoleonem, kiedy w dowodzie mają Kowalski, zamyka się w psychiatryku.
gość
3 lata temu
Się Transy odezwały z krzykiem wielkim ... facet to facet, baba to baba, wszystko udające "Pomiędzy" to zboczenia. Przestancie się tłumaczyć "ze kiedyś tego nie znali" !!! Natura jest jedna ON i ONA, calą reszte wyscie wymyślili mysląc ze tacy nowoczesni jesteście ...
gość
3 lata temu
Trzeba ją leczyć. LGBT to nie ukrywajmy choroba. Nietypowa ale choroba.
gość
3 lata temu
dopóki ktoś nie będzie pełnoletni nie powinien mieć prawy do zmiany płci. czyli chłopak przebrany za dziewczynę nie mógł wchodzić do ubikacji dziewczynek? kijem przez łeb takiego i durnych starych
Gość
3 lata temu
No tak, pewnie, nie rzadzi jednostka, niech wszyscy dopasuja sie do kogos kto sam nie potrafi okreslic jaka plec chcialby miec. Nie wazne jest to jak to moze wplynac na pozostalych uczniow, jasnie pan/pani pogardzil nawet prywatna toaleta. To jakies wariactwo! Niedlugo wedlug was demokracja bedzie rzadem 3 zidiocialych jednostek pod ktorych dyktando maja byc miliony rozsadnych. Czy wy ludzie do konca juz zwariowaliscie?
Gość
3 lata temu
A ja wolalabym by chlopak ktory ma problemy z wlasna tozsamoscia nie przebywal w damskiej toalecie tylko dlatego ze nosi makijaz! Sam zaniedbal wszystko, nie chcial pomocy od szkoly, zasady sa zasadami, ani szkola ani uczennice niczemu nie zawinily, nie dajmy sie zwariowac!
Gość
3 lata temu
Jak punktem zapalnym byla toaleta skoro Dali mu mozliwosc odlewania sie w tej dla nauczycieli? Inne dziewczyny mialy prawo sie nie zgodzic
gość
3 lata temu
Ja myślę, że przywrócenie zasadniczej służby wojskowej wyleczyłoby wszelkie odmienności
gość
3 lata temu
Jak mężczyzna włazi mi do toalety, to jako dziewczyna/kobieta odczuwam to jako dyskomfort i naruszenie moich praw do intymności. Więc może czasami pomyślmy też o prawach otoczenia, a nie tylko i wyłącznie o prawach jednego transa? Czy cały świat ma się wokół niego kręcić, bo on taki inny i pokrzywdzony?
Gość
3 lata temu
Przepraszam bardzo, ale jesli chlopiec, nagle stwierdzi ze jest dziewczynka i chce zeby tak sie do niego zwracano, to niech bedzie przynajmniej w tym konsekwentny. On nie chcial skorzystac z pomocy paychologa tak? Nie wyrazil checi zmiany imienia formalnie? Czyli byl to kaprys. A do tego wagary. Za dobrze jest teraz ludziom i same roszczenia a zadnej odpoqiedzialnosci.
gość
3 lata temu
A co za problem z damską toaletą? Przecież każda toaleta jest osobno wydzielona i nikt nic nie widzi. Może gorzej w męskiej gdzie chłopcy korzystają z pisuarów i coś można zobaczyć, ale w damskiej?
gość
3 lata temu
i bardzo dobrze
...
Następna strona