Za tydzień nie zobaczymy już najmłodszej uczestniczki, Ady. Szesnastolatka przegrała w solówkach z uwielbianą Wiolą i mało charyzmatycznymi facetami, Marcinem i Gabrielem. I chociaż na pewno są z siebie dumni, to konsekwencje wmawiania im, że są sławni, piękni i wyjątkowi, mogą okazać się bardzo przykre. Powiedzmy wprost - robią tym dzieciakom wodę z mózgu na wizji. Rusin komplementuje ich jak jakichś półbogów, z pełną świadomością tego, że za pół roku będą nikim i ciężko to odchorują.