Dobrze poinformowane źródło podaje, że to dopiero początek inwestycji rodziny Hilton w Londynie.
Może dzięki temu zakupowi Paris pozna też nieco geografii – kiedy podczas przesłuchania w sprawie jej kłótni z niejaką Zetą Graff zapytano ją, czy historię zajścia opublikowały gazety w Anglii, Paris odrzekła, że nie - w Londynie. Gdy prawnik delikatnie dał jej do zrozumienia, że Londyn jest częścią Anglii, Paris odrzekła uprzejmie: Dobrze, to w Anglii, wszystko jedno. Opowiadanie dowcipów o Paris Hilton staje się bezcelowe – wystarczy ją cytować.