Pozycję gwiazd na rynku mierzy się głównie tym, ile firmy gotowe są zapłacić za reklamę z ich udziałem. To w końcu na reklamie (obok koncertów na festynach) można zarobić najwięcej.
Magazyn Marketing&More ocenił możliwości i popularność ludzi polskiego show-biznesu i oszacował, komu ile zapłacono by za udział w kampanii reklamowej. W oczy rzuca się, jak bardzo spadła wartość naszych gwiazd w czasach spowolnienia gospodarczego. Nie ma tu już żadnych milionów, zapomnijcie.
Na początku od razu spora niespodzianka. Dody nie ma na pierwszym miejscu. Nawet nie na drugim czy trzecim - jest dopiero na ósmym! Wyprzedziła ją Joanna Brodzik, która zgarnęłaby aż 298 tysięcy złotych. Na drugim miejscu uplasował się Piotr Adamczyk - 265 tysięcy i Hubert Urbański, warty 263 tysiące. Doda dostałaby "tylko" 222 000 zł.
Na końcu rankingu znalazła się nasza narodowa porażka zeszłorocznej Eurowizji, Tamara "Isis" Gołębiowska. Jeżeli ktoś zdecydowałby się zaangażować ją do reklamy, byłby podobno gotów zapłacić 96 tysięcy złotych... Aż tyle? Trochę trudno to sobie wyobrazić.
Mignęła w Tańcu z gwiazdami i Eurowizji, ale te występy dziś pamiętają tylko najwierniejsi fani - komentuje magazyn. Do tego jeszcze spekulacje wokół płci, podejrzenie, że ta kobieta nie jest kobietą. Gwiazda jednego sezonu, która dawno już zgasła.
Warto zauważyć że były lider tego typu rankingów, Michał Wiśniewski całkiem wypadł z zestawienia. Jego twarz warta jest już mniej niż Isis Gee. Można powiedzieć, że to oficjalne potwierdzenie jego odejścia z show-biznesu.